Gdy powiatowy lekarz weterynarii wydał decyzję wybicia całego stada świń ze względu na ASF, hodowcy z gminy Wola Uhruska wykonali zalecenie. Jakież było ich oburzenie, gdy okazało się, że kolejnego dnia inspektorat decyzję odwołał, ale było już za późno, bo świnie zostały ubite, a poniesionych strat nikt nie zrekompensuje.
W ubiegłym tygodniu Powiatowy Lekarz Weterynarii zlecił wybicie kilku stad trzody chlewnej na terenie gminy Wola Uhruska. Decyzja była podyktowana wykryciem u padłego w Uhrusku dzika wirusem ASF i koniecznością zapobiegnięcia rozprzestrzeniania się tej zjadliwej choroby. Nakaz otrzymali m.in. hodowcy z Siedliszcza, którzy dostali jednodniowy termin na wybicie kilkunastu sztuk świń. Rano załatwili więc niezbędną dokumentacje w ARiMR i przystąpili do wykonania zalecenia.
Zdążyli ubić kilka sztuk, gdy nadeszła kolejna wiadomość z inspektoratu weterynarii, że jednak likwidacja stad dotyczy części ich wsi, ale położonej po zachodniej stronie torów kolejowych, podczas gdy ich gospodarstwo mieści się na wschód od nich. – Pod nóż poszło kilka tuczników, które nie ważyły nawet 100 kg, a więc jeszcze nie nadawały się do sprzedaży i uboju – mówi ich właściciel. – Ale z decyzją weterynarii się nie dyskutuje.
Nie mielibyśmy żadnych pretensji, gdyby nie okazało się, że musieliśmy się pozbyć zwierząt przez pomyłkę, bo ktoś nie odróżnił wschodu od zachodu. Ponieśliśmy straty, za które teraz nikt nam nie zapłaci, a ASF jak był, tak pewnie i będzie – dodaje mężczyzna. Okazuje się, że takich sytuacji może być więcej, bo afrykański pomór świń jest coraz bardziej groźny. – W obecnej sytuacji ryzyko zarażenia świń wirusem ASF na tym terenie jest bardzo wysokie – mówi Katarzyna Szczubiał z Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Lublinie.
– Część miejscowości Siedliszcze znajduje się w obszarze zapowietrzonym, w którym hodowcy mają obowiązek przestrzegania wielu rygorystycznych nakazów i zakazów, albo wprowadzany jest inny środek w celu zminimalizowania ryzyka dalszego rozprzestrzeniania się tej choroby – zgodnie z obowiązującymi przepisami, powiatowi lekarze weterynarii mogą nakazać prewencyjne uśmiercenie lub ubój świń utrzymywanych w niewielkiej odległości od potwierdzonego ogniska ASF – dodaje pani weterynarz. (bm)

