„Najgorsze starostwo, w jakim byłem”, „Tak fatalnie działającego urzędu w życiu nie widziałem”, „Tragedia! W żadnym urzędzie nie zalatuje takim głębokim PRL-em, jak w wydziale komunikacji. „Urząd otwarty, ale jednak dla petentów zamknięty. Żenada!”. Takie opinie dominują w internecie na temat pracy Starostwa Powiatowego w Krasnymstawie. Co na to władze powiatu?
1,9 – to średnia ocen w skali od 1 do 5, jaką mieszkańcy powiatu wystawili w Internecie Starostwu Powiatowemu w Krasnymstawie w 64 opiniach. Najniższa, biorąc pod uwagę wszystkie dwadzieścia powiatów w całym województwie lubelskim! Autorzy komentarzy, występując często pod imieniem i nazwiskiem, nie zostawiają na urzędnikach suchej nitki. Ostatni, sprzed kilkunastu dni, brzmi następująco: „Urząd otwarty, ale nic się nie da w nim załatwić, przede mną była jedna osoba, a musiałam czekać półtorej godziny. Pracownicy mają czas na wszystko. Wybierając się tam trzeba wziąć ze sobą krzesełko, bo od czekania nogi w d… wchodzą”. Kolejna opinia, wystawiona miesiąc temu, jest takiej treści: „Otwarte do 15:30, ale od 14:30 nic już nie można załatwić. Urząd otwarty, ale jednak dla petentów zamknięty. Żenada!”. Dwa miesiące temu jedna z mieszkanek powiatu napisała tak: „30 minut przed zamknięciem jest wszystko powyłączane i nie da się nic załatwić, nie pozdrawiam”. Przed trzema miesiącami w Internecie pojawiła się kolejna negatywna opinia. Brzmi tak: „Komuna i średniowiecze. Tak fatalnie działającego urzędu w życiu nie widziałem”.
Z innego komentarza, wystawionego siedem miesięcy temu, można dowiedzieć się, że Starostwo Powiatowe w Krasnymstawie to najgorsze, w jakim autor tej opinii był. Przekonuje, że urzędnicy siedzą, piją kawkę w swoich salach i wyznają zasadę, że jak płatne na godzinę, to nie ma co się spieszyć. Narzeka również na brak możliwości płatności kartą przy okienku, choć żyjemy w XXI wieku. Za płatność w kasie na parterze jest pobierana dodatkowa opłata w kwocie 3,50 zł.
Dwie opinie wystawione przed ośmioma miesiącami również mocno biją w starostwo. Oto ich treść: „Siedzą, bajerują, ludzie czekają a urzędasy mają czas na wszystko”, „Dramat naprawdę dramat, wszystkie urzędasy siedzą w tym starostwie za karę”. Inny komentarz: „Tragedia! W żadnym urzędzie nie zalatuje takim głębokim PRL-em jak w wydziale komunikacji! Urzędnicy, mam wrażenie, pracują za karę. A pewne sprawy można naprawdę szybciej załatwić, trzeba tylko chcieć i pracować, a nie maszerować po wodę na kawkę”. Dwie inne opinie wystawione przed rokiem, świadczą o tym, że interesant dla urzędników nie jest najważniejszy.
Oto ich treść: „Bardzo negatywnie, urzędnicy niekompetentni, niedouczeni, taka trochę komuna jeszcze, ogólnie zmęczeni życiem, wypadałoby pomyśleć o zmianie kadry na młodszą, z chęcią do życia i pracy” oraz „Wykonując telefon do starostwa (wydział prawa jazdy), usłyszałem od przemiłej pani iż nie ma czasu, aby sprawdzić czy jest moje prawo jazdy”. Miażdżąca dla urzędników starostwa jest również opinia wystawiona przez jedną z mieszkanek przed rokiem, która urząd nazwała „cyrkiem na kółkach”. Według niej pracujące panie robią łaskę, że coś załatwią petentowi. „Jak nie lubią swojej pracy, to zawsze mogą pracować przy zamiataniu miasta”. Kobieta przestrzega przed wizytą w starostwie i współczuje tym, którzy mają coś w urzędzie do załatwienia.
Opinie internautów o funkcjonowaniu starostwa powinny dać władzom powiatu, ale również radnym, wiele do myślenia. Tymczasem starosta krasnostawski Andrzej Leńczuk poproszony o komentarz do sprawy, zarzuca nam stronniczość i przytoczenie tylko negatywnych wpisów. Przekonuje, że w internecie znajdują się również pozytywne opinie i z takimi też spotyka się w bieżącej pracy.
Tyle, że tych pochlebnych ocen jest dosłownie kilka, a średnia nota 1,9, mówi sama za siebie. Dla porównania Urząd Miasta w Krasnymstawie w 56 opiniach ma notę 4,6 również w skali 1-5. To najlepszy dowód na to, że urząd może być inaczej postrzegany przez interesantów.
Starosta Leńczuk w swojej odpowiedzi wylicza, co starostwo przez ostatnie pięć lat zrobiło, by usprawnić obsługę petentów. – Wdrożono system kolejkowy w wydziale komunikacji, uruchomiono punkt obsługi interesanta w holu głównym oraz punkt obsługi interesanta w wydziale geodezji – podkreśla. – Poprzez realizację licznych przedsięwzięć dokonano szeregu usprawnień dla osób z niepełnosprawnościami. Zamontowano dźwig osobowy, który został oddany do użytku w styczniu 2021 r., wykonano posadzki antypoślizgowe oraz dostosowano łazienki dla osób niepełnosprawnych na drugim i trzecim piętrze budynku.
Starosta przypomina też, że w 2023 roku, w ramach dofinansowania projektu „Dostępny samorząd – granty”, zmodernizowano dwie klatki schodowe i dokonano budowy pochylni dla osób niepełnosprawnych wraz z przebudową schodów zewnętrznych przy budynku urzędu. – Realizacja projektu pozwoliła również na poprawę dostępności strony internetowej starostwa poprzez opracowanie tekstu łatwego do czytania dla osób z niepełnosprawnością intelektualną ETR – wyjaśnia Leńczuk. – Zakupiliśmy aktywator sznurowy gongu alarmowego do toalety wraz z odbiornikiem, system wezwania asysty, lupę elektroniczną, pętle indukcyjne, krzesła ewakuacyjne, wycieraczki antypoślizgowe, tabliczki brajlowskie wraz z piktogramami oraz tablice tyflograficzne służące do przekazywania informacji o rozkładzie pomieszczeń w urzędzie.
Tyle że – jak widać – komfort, udogodnienia i lepsze wyposażenie to nie wszystko, bo internauci narzekają głównie na pracę zatrudnionych w starostwie urzędników. Leńczuk przyznaje, że błędy zdarzają się i są nieuniknione. – Często ogromne znaczenie ma wzajemna wyrozumiałość. Należy mieć też na uwadze, że niezadowolenie petenta i wyrażanie negatywnej opinii wynika z braku możliwości prawnych do załatwienia zgłaszanej sprawy czy wniosku – mówi starosta.
Andrzej Leńczuk twierdzi, że w obecnej pięcioletniej kadencji na pracowników urzędu wpłynęło sześć skarg, podczas gdy w poprzedniej, kiedy starostwem zawiadywał Janusz Szpak, było ich trzynaście. – Każda złożona skarga została przez nas sprawdzona i podjęto działania, by w przyszłości podobne sytuacje nie miały miejsca. Cztery skargi uznano za bezzasadne, natomiast w dwóch przypadkach wobec odpowiedzialnego pracownika wyciągnięto konsekwencje służbowe – dodaje starosta. (d)

