Wymiana ciosów dla Tomasovii
TOMASOVIA TOMASZÓW LUBELSKI – KŁOS GMINA CHEŁM 3:1 (1:1)
1:0 – Miszczenko (7), 1:1 – P. Wójcicki (36), 2:1 – Szuta (59), 3:1 – Ozkavak (90+4).
KŁOS: Kamiński – Marczuk, E. Poznański, Kawiak, Rutkowski, K. Rak, P. Wójcicki (80 Gorzała), Ł. Wójcicki (60 Flis), Żwirbla (65 P. Poznański), Mazur (85 Mróz), Mazurek (65 J. Rak).
Kłos źle wszedł w mecz. W 7 min. przy wyprowadzeniu piłki z własnej połowy doszło do nieporozumienia między zawodnikami gości, co skrzętnie wykorzystał Miszczenko, zdobywając gola w sytuacji sam na sam z Kamińskim. Kłos chciał odrobić straty i sztuki tej dokonał w 36 min. – Tomasovia wykonywała wrzut z autu, podeszliśmy wyżej, środkowi obrońcy „zakręcili się”, odebraliśmy piłkę i Paweł Wójcicki znalazł się oko w oko z bramkarzem rywali. Strzelił nie do obrony i był remis – opowiada Tomasz Hawryluk, trener Kłosa.
Po zmianie stron Tomasovia osiągnęła lekką przewagę, której efektem była bramka Szuty zdobyta po strzale zza pola karnego. Kamiński nie miał nic do powiedzenia. – Nie mieliśmy już nic do stracenia i ruszyliśmy do przodu, bo czuliśmy, że z Tomaszowa Lubelskiego jest szansa wywieźć korzystny wynik – mówił po meczu trener Hawryluk. – W samej końcówce to już była wymiana ciosów, niestety, w doliczonym czasie straciliśmy trzeciego gola. W sumie mecz walki z lekką przewagą gospodarzy, gdzie przy odrobinie szczęścia i skuteczności mogliśmy pokusić się o jeden punkt – dodał szkoleniowiec Kłosa. (lc)
Zabrakło boiskowego cwaniactwa
HETMAN ZAMOŚĆ – START KRASNYSTAW 3:2 (1:2)
0:1 – Strug (16), 0:2 – Jabłoński (26), 1:2 – Serdiuk (36 karny), 2:2 – Serdiuk (56), 3:2 – Dobromilski (80).
START: Bartoszek – Bronowicki, Saj, Lenard (88 Bąk), Bałaszek (75 Korzeniowski), Chariasz (85 Buk), Kukulski (67 Kudła), Jabłoński, Strug, D. Pachuta, Skiba.
Obie drużyny stworzyły ciekawe widowisko. Start dobrze rozpoczął mecz, bo w 16 min. objął prowadzenie, a 10 minut później było już 2:0 dla gości i nic nie zapowiadało, że Hetman może odwrócić losy meczu. Przed przerwą nieodpowiedzialnie we własnym polu karnym zachował się Radosław Lenard. Sfaulował przeciwnika i sędzia podyktował jedenastkę. Start stracił gola, który po zmianie stron napędził miejscowych. W 56 min. po precyzyjnym strzale z 18 metrów był już remis.
– Hetman atakował, ale graliśmy dobrze w obronie i wyprowadzaliśmy groźne kontry. Mieliśmy okazję na 3:2, ale Maciej Jabłoński z 5 metrów trafił w bramkarza rywali. Niewykorzystane okazje mszczą się i w 80 min. po stałym fragmencie gry straciliśmy trzecią bramkę. Z gry myślę, remis byłby wynikiem bardziej sprawiedliwym. Zabrakło nam jednak boiskowego cwaniactwa – mówił po meczu trener Startu Marek Kwiecień. W następnej kolejce Start będzie pauzował. (lc)
Wyniki 11. kolejki IV Ligi:
HETMAN ZAMOŚĆ – START KRASNYSTAW 3:2, TOMASOVIA TOMASZÓW LUBELSKI – KŁOS GMINA CHEŁM 3:1, Opolanin Opole Lubelskie – Granit Bychawa 2:1, Stal Kraśnik – Łada Biłgoraj 2:0, Lublinianka – Avia II Świdnik 9:0, Huragan Międzyrzec Podlaski – Orlęta Radzyń Podlaski 1:2, Motor II Lublin – Sygnał Lublin 2:0, Górnik II Łęczna – Janowianka Janów Lubelski – zakończył się po zamknięciu tego wydania gazety. Pauza – Gryf Gmina Zamość.
Tabela IV Ligi
1. Stal K. 11 29 23-2
2. Lublinianka 10 28 34-8
3. Łada 10 23 33-11
4. Tomasovia 10 21 24-8
5. Orlęta 11 17 21-17
6. Janowianka 10 16 21-16
7. START 11 16 16-17
8. Opolanin 10 16 12-17
9. Hetman 10 15 12-13
10. Motor II 11 15 21-27
11. Sygnał 10 13 17-23
12. Granit 10 11 15-25
13. Avia II 10 7 7-30
14. Huragan 10 5 11-17
15. Górnik II 8 5 11-21
16. Gryf 10 3 5-16
17. KŁOS 10 3 4-20

