Ten doroczny festiwal kultury ludowej odbędzie się w dniach 23-25 sierpnia w przestrzeni Starego Miasta już po raz 18. Festiwalowa publiczność spotka tu utalentowanych rzemieślników i mistrzów muzyki tradycyjnej. Czekają też nas wystawy tematyczne, warsztaty, potańcówki. To atrakcje nie tylko dla Lublinian – na tę imprezę wybierają się tysiące krajan z Lubelszczyzny, goście z całej Polski
W trzy sierpniowe dni i wieczory Lublin zmieni się w stolicę kultury ludowej. Festiwal Re:tradycja – Jarmark Jagielloński to największy w Polsce przegląd wydarzeń z tej dziedziny, które wypełnią ulice lubelskiego Starego Miasta i Podzamcza. Oferta festiwalu pozwala usłyszeć, zobaczyć, wręcz dotknąć kulturę opartą na tradycji.
W tej średniowiecznej przestrzeni stanie 120 kramów, gdzie swoje niepowtarzalne wyroby zaprezentują wystawcy z całej Polski oraz Czech, Litwy, Rumunii, Ukrainy, Węgier, a nawet Indii. Są to wybrani artyści, którzy z pełną świadomością i wrażliwością kultywują tradycje sztuki ludowej.
Będą ekspozycje tworzenia wyrobów tradycyjnego rzemiosła. – W ramach festiwalu zobaczymy unikalne wzornictwo i rzemiosło dające pogląd nie tylko na dziedzictwo polskie w tym zakresie, lecz również pochodzące z innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej – zachęca Karolina Waszczuk, dyrektorka festiwalu. Jego organizatorem są Warsztaty Kultury w Lublinie. Program wydarzenia jest dostępny na stronie retradycja.eu.
Dla osób chcących zgłębić tę wiedzę, zyskać nowe umiejętności organizatorzy przygotowali warsztaty rzemieślnicze, taneczne i śpiewacze. Warsztaty są adresowane zarówno do dzieci, jak i dorosłych. By w nich uczestniczyć należy wejść w procedurę zapisów, które rozpoczną się 12 sierpnia – detale na witrynie organizatora.
Festiwal to także czas zabaw dzieci, które najchętniej przebywają na Podwórku Re:tradycji zlokalizowanym na błoniach pod Zamkiem. Czekają tam na nie tradycyjne zabawki, gry i instalacje artystyczne. Każdy dzień w tej przestrzeni obfituje warsztaty dla dzieci oparte na muzyce, tańcu i śpiewie tradycyjnym.
Nie tylko dla oka, bo i dla ucha
Jak co rok publiczność może liczyć na bogaty program pełen wydarzeń muzycznych. Bo jednym z najistotniejszych elementów festiwalu jest muzyka tradycyjna prezentowana zarówno w oryginalnej formie, jak i w interpretacji współczesnych odtwórców. W ramach festiwalu odbędzie się kilka koncertów na scenie głównej festiwalu (błonia pod Zamkiem) oraz występy kapel o charakterze plenerowym.
W piątkowy wieczór (23 sierpnia, godz. 19.30) w koncercie Re:tradycja usłyszymy polsko-francuską grupę Lumpeks. Zespół został założony przez osiadłego w Warszawie francuskiego kontrabasistę. Sébastien Beliah zaprosił do współpracy dwóch wybitnych improwizatorów sceny jazzowej: to Pierre Borel (saksofon) i Louis Laurain (trąbka). Zespół dopełnia utalentowana śpiewaczka i barabanistka Olga Kozieł. Nazwa grupy oddaje ideę, która stoi za ich muzyką: to pogranicze jazzu, pop, i tradycyjnej muzyki tanecznej. Repertuar opierają na melodiach usłyszanych bezpośrednio od lokalnych muzykantów podczas podróży po wsi w centralnej Polsce. Nowoczesne podejście do tradycji polega tu m.in. na przetwarzaniu szalonych rytmów oberka czy kujawiaka.
– To trochę tak jak z wejściem do lumpeksu: wyszukujemy sztuki, które można przerobić na ubrania, zrobić to na swój sposób, dopasować do siebie. A my wybieramy melodie od różnych muzykantów, z archiwów, które nas inspirują. Trochę je ucinamy, trochę doszywamy, nosimy je po swojemu – tłumaczy Olga Kozieł.
Obok Lumpeksu na koncercie Re:tradycja wystąpią fantastyczni artyści, którzy noszą w sercach tradycyjną muzykę i nie boją się z nią eksperymentować. Gośćmi lubelskiego koncertu będą skrzypaczka Maria Stępień, śpiewaczka Ewa Grochowska, grający na instrumentach dętych Filip Majerowski i perkusista Piotr Gwadera.
Następnego dnia
…w sobotę 24 sierpnia o godz. 19.30 na festiwalu w Lublinie wystąpi Katarina Barruk z zespołem, która reprezentuje Norwegię. Artystka wykorzystuje w swych utworach lokalny język Saamów i charakterystyczne dla nich kultury „joikowanie”. Te elementy łączy z improwizacją muzyczną tworząc zjawiskową całość. Śpiewaczce towarzyszą norwescy muzycy: Arnljot Nordvik i Vegard Bjerkan. O godzinie 20.30 na tejże scenie pojawi się druga rewelacja imprezy: francuski chór folkowy Barrut. Siła ich głosów splata się w energetyczną polifonię nawiązując do tradycji Oksytanii – również poprzez unikatowy język oksytański, w jakim śpiewają artyści.
W niedzielę, 25 sierpnia o godz. 14, w bazylice dominikanów zaprezentuje się zespół Drëszë podtrzymujący kaszubskie tradycje muzyczne i śpiewacze. Wieczorem zaś, po przejściu na błonia pod Zamkiem, możemy usłyszeć estońskie Duo Ruut – w jego składzie Katariina Kivi i Ann-Lisett Rebane. Warstwa tekstowa ich utworów wykorzystuje inspiracje tradycją, przypominając o wątkach zawartych w dawnych pieśniach Estonii. Tego samego wieczora na scenie zabrzmi także polski zespół Duality. Wykonuje on autorskie kompozycje inspirowane melodiami z pogranicza polsko-białoruskiego oraz szeroko pojętych nurtów world music i muzyki elektronicznej.
Teatr Re:tradycja
W tym roku na festiwalu będzie można obejrzeć dwie inscenizacje, które przygotował Teatr Łątek działający w Supraślu. Organizatorzy zapraszają na nie do siedziby Warsztatów Kultury w Lublinie na ul. Grodzką 5a do sali widowiskowej. Pierwszy spektakl pod tytułem „Matecznik” to podróż do historii, do okoliczności, miejsc i krajobrazów z Podlasia, których już w większości nie ma. Spektakl inspirowany wydanym w 1984 roku albumem fotograficznym Wiktora Wołkowa pt. „Wołkow” powstał na bazie tej książki. Będzie można obejrzeć go 24 sierpnia o godz. 18.
– Czas zawirował. Niepostrzeżenie z naszego krajobrazu zniknęły stogi siana, snopki zboża, płoty z drewnianych żerdzi, wozy z sianem. Również ławki przed posesjami, na których siadali miejscowi, patrzyli na świat, są już w większości puste… A może dziś również, tak jak kiedyś, wystarczy się zatrzymać, usiąść, rozejrzeć się wokół siebie, wejść z naturą w dialog o tym, co nieprzemijalne – czytamy w zapowiedzi spektaklu Teatru Łątek.
Następnego dnia o godz. 16 druga jego odsłona – to widowisko „Pieśń Rzeki”. Inspiracją dla zespołu artystów teatru do jego opracowania były polskie ballady ludowe.
– Na ich bazie stworzyliśmy teatrodyski – inscenizacje pieśni wykonane różnymi technikami teatru cieni i światła. Ułożyły się one w opowieść – teatralną balladę o miłości i śmierci. Najważniejszy był dobór utworów. Elementem wspólnym dla nich wszystkich stał się motyw rzeki, wody, cieczy. Miłość jest bowiem nurtem, który nas porywa, czy to chcemy czy nie, i nie wiadomo dokąd nas zaniesie – tak o spektaklu opowiada jego scenarzysta i reżyser, Krzysztof Zemło.
Będą i tańce…
Po piątkowych i sobotnich koncertach organizatorzy zapraszają wszystkich na parkiet pod sceną główną. Nocne potańcówki rzecz jasna wypełni muzyka tradycyjna z bardzo różnych regionów. W tym roku zagrają dla nas: Orkiestra Podróżniacy – złożona z młodych entuzjastek i entuzjastów instrumentów dętych, Kapela Dobrzeliniacy, która zaprezentuje repertuar pogranicza kutnowsko-łowicko-łęczyckiego, Kapela Fedaków grająca muzykę tradycyjną ze Śląska i innych części kraju, Kapela Bornego, która czerpie bezpośrednio od mistrzów skrzypcowych i sukowych jak m.in. Stanisław Głaz, Bronisław Bida i Zbigniew Butryn. Ponadto zagraja Kapela Józefa Wyrwińskiego, Chłopcy z Nowoszyszek oraz zespół HrayBery /ГрайБери/ przywracający do życia zapomnianą muzykę powstałą na styku dwóch kultur: polskiej i ukraińskiej.
Cały program dostępny na stronie retradycja.eu. Marek Rybołowicz

