Czytelnicy zwrócili uwagę na dysproporcje w wynagrodzeniu chełmskich wójtów. Urzędujący od niemal 30 lat burmistrz Siedliszcza wykazał np. niecałe 140 tys. zł dochodu, a rządząca w pierwszej kadencji sąsiednią gminą wójt Wierzbicy o ponad 100 tys. zł więcej. Najwięcej, bo prawie 300 tys. zł, wykazał Wiesław Kociuba, wójt gminy Chełm.
Temat podwyżek w samorządach od początku budził ogromne kontrowersje. Pod koniec 2021 roku, za sprawą zmiany ustawy o pracownikach samorządowych, rady gmin, miast i powiatów na nowo ustalały wynagrodzenia swoich włodarzy i oczywiście swoje diety. Ludzi bulwersowały ogromne podwyżki, które zafundowali sobie niektórzy samorządowcy. Zwłaszcza że trwała pandemia koronawirusa, ruszyła inflacja, a za wschodnią granicą szykowała się wojna, która ją jeszcze spotęgowała. Ceny w sklepach, koszty życia, czynsze i rachunki wystrzeliły w górę. O ileż łatwiej znieść takie podwyżki, kiedy pensja rośnie niemal dwukrotnie, na dodatek z wyrównaniem za pół roku wstecz… Taki właśnie prezent dostali włodarze gmin, miast i powiatów.
Pisaliśmy już, że skalę podwyżek widać dopiero teraz, po oświadczeniach majątkowych za cały 2022 rok. I widać też różnicę w zarobkach wśród wójtów, na co uwagę zwrócili także nasi Czytelnicy. Czasami ta różnica jest niewielka, a czasami zaskakująco wysoka, jak w przypadku sąsiadujących ze sobą gmin Wierzbica i Siedliszcze.
– Burmistrz Siedliszcza Hieronim Zonik zarobił w 2022 roku około 138 tys. zł brutto, a wójt Wierzbicy Zdzisława Deniszczuk 240 tys. zł. Wynika to z ich oświadczeń – mówią. Przypominają, że burmistrz rządzi Siedliszczem od prawie 30 lat, a pomimo tego nie dostał najwyższego z możliwych wynagrodzeń, na które pozwalała ustawa. Inaczej było w przypadku wójt Wierzbicy, która choć jest dopiero pierwszą kadencję, to dostała maksymalną pensję ok. 20 tys. zł.
– Ale kiedy na sesjach radni z Wierzbicy proszą o kupienie kosiarki albo ludzie zwracają się o jakieś inwestycje, to okazuje się, że gmina jest biedna i nie ma pieniędzy – śmieją się.
Mniej od wójt Wierzbicy o ponad 50 tys. zł zarobił też w minionym roku wójt sąsiedniego Sawina Dariusz Ćwir. Ale generalnie zarobki wójtów i burmistrzów przekraczają 200 tys. zł. Czyżby do oświadczenia burmistrza Siedliszcza wkradł się błąd? Może kwota w publikacji to kwota na rękę, a nie brutto?
– Tyle wyszło mi z rozliczenia rocznego w PIT i taki dochód brutto wpisałem do oświadczenia. Wojewoda weryfikował moje oświadczenie i nie dopatrzył się błędu. Być może w oświadczeniach kolegów i koleżanek są, poza wynagrodzeniami, nagrody jubileuszowe za lata pracy? Poza tym ja nie narzekam na zarobki – mówi H. Zonik.
Ile zarobili pozostali chełmscy wójtowie? 216 tys. zł wykazała wójt Żmudzi Edyta Niezgoda, 219 tys. zł burmistrz Rejowca Fabrycznego Stanisław Bodys, 224 tys. zł wójt Dorohuska Wojciech Sawa, 227 tys. zł wójt Białopola Henryk Maruszewski.
Ale są też wójtowie, których dochody w poprzednim roku były wyższe od wykazanych przez wójt Wierzbicy. Kazimierz Smal (Ruda-Huta) zarobił 245 tys. zł, podobnie jak Henryk Gołębiowski (Wojsławice). 244 tys. zł zarobił burmistrz Rejowca Tadeusz Górski, 248 tys. zł zarobiła Joanna Jabłońska (Leśniowice), podobnie Dariusz Stocki (Kamień), a 294 tys. Wiesław Kociuba – wójt największej w powiecie gminy Chełm. (bf)

