W sobotę (30 września) kajakarze z całej Polski zebrali się w Różance (gm. Włodawa) na zakończenie sezonu z Mieczysławem Omelczukiem prowadzącym wypożyczalnię Kajakiem po Bugu. Wszyscy w wyśmienitych humorach dopłynęli do przystani, a uśmiechów nie zmył im nawet padający od połowy spływu deszcz.
Mieczysław Omelczuk z Różanki jest jednym z pionierów pływania po granicznym Bugu kajakami. Swoją firmę założył kilkanaście lat temu. Dziś prowadzi ją wraz z synem. Nazwę Kajakiem po Bugu zna każdy miłośnik tej formy rekreacji w Polsce i wielu z zagranicy. Nic więc dziwnego, że na imprezy organizowane na rozpoczęcie i zakończenie sezonu przyjeżdża do niego mnóstwo chętnych. Nie inaczej było i w tym roku. Trasę z Włodawy do Różanki pokonało ponad 60 osób.
– Cieszę się, że tylu osobom mogę pokazać tę najpiękniejszą rzekę w Europie, choć wiele kilometrów naszej linii brzegowej jest zbrukana metalową siatką i zasiekami z drutu kolczastego – mówi Omelczuk. – Zasieki ciągną się od Suszna do Różanki i dalej. W wielu miejscach są poplątane albo zatopione i to jest bardzo niebezpieczne, dlatego przed każdym spływem ostrzegam gości przed podpływaniem do takich miejsc. Mam nadzieję, że ktoś z rządzących w końcu zauważy i rozwiąże ten problem – przyznaje pan Mietek.
Po zakończeniu spływu i załadowaniu kajaków wszyscy uczestnicy zebrali się na przyjęciu w świetlicy wiejskiej w Różance, gdzie panie z miejscowego koła gospodyń przygotowały fantastyczny poczęstunek. Wszyscy zgodnie podkreślali, że takie spotkania połączone ze zwiedzaniem najciekawszych turystycznie miejsc są świetną promocją dla gminy Włodawa.
– Macie przepiękne tereny, fantastyczną rzekę i cudownych, gościnnych mieszkańców. Nigdzie nie ma takiej atmosfery i nigdzie nie wypoczywa się tak dobrze, jak nad Bugiem – mówi Katarzyna, jedna z uczestniczek spływu, która do Mieczysława Omelczuka przyjeżdża regularnie od kilku lat. (bm)


