Ledwie rok temu gmina Wierzbica znalazła kierownika do referatu budownictwa a znowu musi szukać nowego. Urzędnik wybrał prywatny sektor. A wójtowie z chełmskich gmin przyznają, że ciężko znaleźć do pracy osoby z uprawnieniami budowlanymi, podobnie jak specjalistów od zamówień publicznych.
W czerwcu 2024 roku, w kolejnym ogłoszonym przez gminę konkursie na wakujące stanowisko kierownika referatu budownictwa, gospodarki komunalnej i mieszkaniowej wygrał Paweł Pędziński. Pracował tylko przez rok. – Współpraca układała się dobrze, ale pan kierownik wybrał prywatny sektor – mówi Anna Flisiuk, wójt Wierzbicy.
Gmina ogłosiła konkurs na stanowisko kierownika, ale nie zgłosił się nikt chętny. Kilka dni temu ponowiła postępowanie. – W ubiegłym roku także nie za pierwszym razem udał nam się znaleźć pracownika. Może teraz będzie podobnie – mówi wójt. Ale przyznaje, że znalezienie pracownika z uprawnieniami budowlanymi to spory kłopot. Specjalistów brakuje, a branża prywatna płaci lepiej niż urzędy. I widać po ogłaszanych konkursach, że to problem wielu samorządów. Podobnie jest ze specjalistami od zamówień publicznych. Tych często szukają w gminach, mieście i powiecie. (reb)
