Policja przegląda nagrania z monitoringu i próbuje namierzyć złodziejaszka, który grasuje w parku wodnym. Choć do komendy zgłosiła się jedna ofiara rabusia, nieoficjalnie mówi się, że okradzionych jest więcej.
We wtorek (13 czerwca) do miejskiej komendy zgłosił się 32-letni mieszkaniec Woli Uhruskiej. Dzień wcześniej korzystał z atrakcji chełmskiego aquaparku. Niestety, relaks miał przykry finał – mężczyzna stracił portfel. Nawet nie poczuł, jak złodziejaszek podszedł do niego na terenie obiektu i okradł. Poszkodowany stracił 200 zł, kartę bankomatową i prawo jazdy. Mundurowi wystąpili o dostęp do monitoringu, starają się namierzyć kieszonkowca.
Nieoficjalnie mówi się, że ofiar złodziejaszka mogło być więcej. Rabuś miał spacerować po kompleksie i zabierać z torebek pieniądze i wartościowe przedmioty. Lepiej mieć się na baczności.
Zbigniew Mazurek, prezes spółki Chełmski Park Wodny i Targowiska Miejskie, apeluje również o rozwagę i uczula, by bacznie pilnować swoich rzeczy. Jak mówi, nieuważni klienci w pośpiechu zostawiają swoje rzeczy nie tam, gdzie powinni (przykładowo ostatnio kobieta schowała torebkę do szafki obok swojej, a później mówiła, że ktoś ją okradł), nie zamykają szafek, zapominają kodu, nie czytają informacji, zostawiają buty w szafkach przed wejściem i zapominają o nich. Takie roztargnienie bardzo ułatwia zadanie ewentualnym amatorom cudzej własności. (pc)
