Kłos rozdawał prezenty

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

LEWART LUBARTÓW – KŁOS GMINA CHEŁM 3:0 (0:0)
1:0 – Bujak (50), 2:0 – Pikul (71), 3:0 – Bujak (85).
KŁOS: Porzyc – Omelko, E. Poznański, Kowalski (75 Kimel), Siatka (85 Korkosz), S. Wyrostek, P. Gierczak (53 Olęder), Żwirbla, Wojtal (58 Ciechoński), Sołtysiuk, Drzewicki.
Już przed meczem wiadomo było, że beniaminkowi bardzo trudno będzie osiągnąć w Lubartowie korzystny rezultat. Zespół Roberta Tarnowskiego na mecz ze spadkowiczem z III ligi pojechał bez pauzującego za żółte kartki Damiana Flisa i chorego Kazimierza Bali. Brak obu środkowych pomocników, w dodatku z trzecioligowym dośwaidczeniem, miał niemały wpływ na grę Kłosa. Poza tym trener Tarnowski w dalszym ciągu nie może liczyć na Tomasza Janasa. Goście rozpoczęli mecz aż czterema młodzieżowcami w składzie, co do tej pory nie miało miejsca.
– Tak jak przypuszczaliśmy, Lewart przez cały mecz miał optyczną przewagę. Biorąc pod uwagę nasz skład i fakt, że gramy z wymagającym przeciwnikiem, nie mogliśmy pójść na wymianę ciosów, bo skończyłoby się to dla nas bardzo źle – mówi Robert Tarnowski, trener Kłosa. – Nasza taktyka była prosta. Graliśmy na swojej połowie, pilnując dostępu do własnej bramki i gdy nadarzyła się okazja, przechodziliśmy do kontrataku. W pierwszej połowie mieliśmy jedną sytuację, po której powinna paść bramka. W 43 min. po dośrodkowaniu Pawła Żwirbli z rzutu wolnego piłka spadła na piąty metr pod nogi Emila Poznańskiego. Nasz stoper nie skorzystał jednak z okazji. Futbolówka odbiła się od niego i wyszła za boisko. Mam wrażenie, że Emil chyba myślał, iż jest na spalonym, dlatego też nie próbował jej nawet opanować, czy też strzelać – opowiada trener Tarnowski.
W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Gospodarze dyktowali warunki na boisku, Kłos bronił się, ale zaczął też popełniać proste błędy. – Straciliśmy dwa gole w kuriozalnych sytuacjach – mówi szkoleniowiec gości. – Można powiedzieć, że zrobiliśmy Lewartowi dwa prezenty. Najpierw Konrad Omelko zagrał pod nogi nieatakowanego napastnika, rywale przejęli piłkę i w sytuacji trzech na jednego zdobyli bramkę. Drugi gol to nienajlepsze zachowanie Poznańskiego, który mając obok siebie dwóch napastników nie potrafił skutecznie zażegnać niebezpieczeństwa.
Po stracie drugiej bramki Kłos ruszył odrabiać straty, ale sytuacji nie stworzył. – Odkryliśmy się i Lewart dopadł nas, i strzelił trzeciego gola. Piłkarsko rywal był lepszy, miał więcej z gry, ale gdyby nie nasze prezenty, ten mecz mógł się różnie ułożyć – podsumował Robert Tarnowski.
W kolejnym spotkaniu Kłos Gmina Chełm zagra u siebie z Lublinianką.(red)

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News

Najnowsze Wydanie
2025-07-21 Nowy Tydzień tygodnik lokalny (Kopia) (Kopia) (Kopia) (Kopia)
5,00 Kup Gazetę

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.