Kołowrotek Robinson Mistic FD 408

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Robinson Mistic kosztuje ok. 150 zł, więc plasuje się w najliczniej występującej i najczęściej kupowanej grupie kołowrotków na naszym rynku. Co go wyróżnia w prawdziwym morzu konkurencji? Z pewnością świetny nawój linki nieosiągalny nawet dla dużo droższych maszynek, oszczędny design i nienaganna praca nawet pod dużym obciążeniem.

Robinsona Mistic FD w największej odmianie oznaczonej jako 408 użytkuję od kwietnia. Jest podpięty naprzemiennie albo do ciężkiej gruntówki, albo do spinningu Diplomat Salmon, który służy mi przede wszystkim do łowienia dużymi wahadłówkami i lżejszymi jerkami. Sądzę, że cztery miesiące to wystarczająco dużo czasu, by poznać większość zalet i wad kołowrotka. Oczywiście nie jestem w stanie stwierdzić, jak długo on pociągnie przy tak ciężkiej orce, ale w przypadku tej maszynki to najmniejszy problem, bo producent daje na sprzęt aż pięcioletnią gwarancję.

Budowa? Lekkie kompozytowe „body” i duraluminiowa szpula. Do tego osiem łożysk, poszerzona rolka kabłąka i oszczędny w formie i kolorystyce design. Wszystko całkiem nieźle spasowane. Nie wiem, co jest w środku, ale wygląda na to, że sprawuje się tak, jak powinno. Kołowrotek kręci bardzo lekko i bezgłośnie – słychać jedynie szum plecionki na przelotkach. Bezproblemowo radzi sobie z ciąganiem zestawów ze 150-gramowymi ciężarkami, nie straszne mu duże wahadła typu Alga 3, nieco „klęka” dopiero przy zwijaniu dużych i stawiających silny opór jerków, ale pamiętajcie, że absolutnie nie jest przeznaczony do tak ciężkiej harówki.

Jak wspomniałem na początku, Mistic wyróżnia się bardzo dobrym nawojem linki. Za takie pieniądze nie znajdziecie lepszego sprzętu pod tym względem. Mało tego, nawet o wiele droższe konstrukcje nie posiadają aż tak precyzyjnego mechanizmu zwijającego. Wyróżnikiem kołowrotka od Robinsona jest też bardzo precyzyjny hamulec. By go ustawić, nie trzeba mocno kręcić pokrętłem, więc w razie konieczności jesteśmy w stanie jednym oszczędnym ruchem palców dostroić go do siły i wagi ryby oraz do warunków panujących w łowisku. Wersja, którą użytkuję, a więc 408 jest największa w gamie i waży 416 gramów. Na papierze to sporo.

W rzeczywistości i przy moich sposobach łowienia nie ma to żadnego znaczenia. Dlaczego? Ano bo przy ciężkiej gruntówce te 416 g to tyle, co nic. Z kolei przy spinningowaniu dużymi przynętami to one najbardziej męczą nasze ramiona stawiając wodzie duży opór, więc i tutaj waga zestawu schodzi na dalszy plan.

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News

Najnowsze Wydanie
2025-07-21 Nowy Tydzień tygodnik lokalny (Kopia) (Kopia) (Kopia) (Kopia)
5,00 Kup Gazetę

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.