Obiecywany przez wójta gminy przez ostatnie dwa lata remont drogi nr 117332L w Orchówku nie doczeka się realizacji. Przez urzędniczy bałagan. Nie złożono bowiem w terminie wniosku o dofinansowanie w ramach tzw. schetynówek. Radni powołają specjalną komisję do zbadania przyczyn tego skandalu.
Na ostatniej (28 grudnia) sesji Rady Gminy Włodawa radni, poza m.in. uchwaleniem budżetu na 2018 r., zajęli się także sprawą długo oczekiwanego remontu drogi nr 117332L w Orchówku, na którą składa się kilka ulic (Dąbrowskiego, Kochanowskiego, Szkolna i Leśna). W tym 3-kilometrowym ciągu ulic miały być położone nowe nawierzchnie, wybudowane chodniki i oświetlenie. Wszystko kosztem 3 mln zł, z czego dofinansowanie wojewody to połowa. Zdaniem radnego Leszka Pawluka ciąg tych ulic od co najmniej dwóch lat oczekuje na remont, a wójt tylko obiecuje. Jeszcze dosadniej wyraził się radny Dariusz Makarewicz, który stwierdził, że szybciej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż wójt wyremontuje tę drogę. Czarę goryczy przepełniła informacja, że wniosek na remont tej ulicy nie uzyskał dofinansowania w ramach „Programu przebudowy dróg gminnych i powiatowych na lata 2016-18” (potocznie zwanych jeszcze schetynówkami). A to z prostej przyczyny, że gminni urzędnicy na czas nie uzyskali pozwolenia na budowę. A bez kompletu dokumentów nie można było złożyć wniosku. Przez dwa lata nie można było tego zrobić! Radni tak się zdenerwowali, że postanowili powołać specjalną komisję do zbadania tej sprawy. „Komisja śledcza” ma nie tylko znaleźć winnych, ale także ich napiętnować oraz uniemożliwić tego typu skandale w przyszłości.
Komisja ma zostać powołana uchwałą na następnej sesji. (gd)

