Walczących o podwyżki związkowców z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Chełmie nie satysfakcjonuje odpowiedź ratusza w sprawie ich ostatnich postulatów. Na razie mogą liczyć, od stycznia, tylko na wynikające z rządowego rozporządzenia podwyżki „najniższej krajowej”. – W związku z tym nie jest możliwe zakończenie sporu i nasz protest trwa – oznajmiają związkowcy.
W poprzednim wydaniu „Nowego Tygodnia” informowaliśmy, że kolejna runda mediacji w sprawie podwyżek dla pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Chełmie nie przyniosła porozumienia i nie zakończyła sporu zbiorowego. Trwa on od lutego 2022 r. Związkowcy zapowiedzieli, że czekają do 6 grudnia na ustosunkowanie się do ich ostatnich postulatów przez prezydenta Chełma. Związkowcy zaproponowali dwie możliwości: pierwszą – 600 zł brutto podwyżki od stycznia 2024 r. lub drugą – 500 zł brutto podwyżki od stycznia 2024 r. i 500 zł brutto podwyżki od lipca 2024 r.
– Do strony związkowej za pośrednictwem dyrektor MOPR w Chełmie wpłynęła informacja od Pani Doroty Cieślik, zastępcy Prezydenta Miasta Chełm, z której wynika, że w pierwszej kolejności podwyższenie wynagrodzeń dla pracowników MOPR w Chełmie w miesiącu styczniu 2024 roku muszą objąć regulacje związane z podniesieniem najniższej krajowej – informują związkowcy za pośrednictwem fejsbukowego profilu.
– Poruszona została również kwestia podwyżek w MOPR, jakie miały miejsce w roku 2022 i 2023 zarządzeniem Prezydenta. Ponadto w związku z aktualną sytuacją finansową Miasta nie jest możliwe wskazanie ostatecznej wysokości świadczeń finansowych, jakie w 2024 roku zostaną przekazane jednostce MOPR w Chełmie. Przypominamy, że od stycznia 2024 roku najniższa krajowa wzrasta do kwoty 4242 zł brutto, natomiast od lipca 2024 roku wzrasta do kwoty 4300 zł brutto. Tym samym nasze pobory znów będą na granicy najniższej krajowej.
Związkowcy informują, że „w związku z powyższym nie jest możliwe zakończenie sporu i nasz protest trwa nadal”. (mo)

