Na osiedlu Koniczynka zalegają góry nieodebranych śmieci. Mieszkańcy są wściekli, bo teren powoli zaczyna wyglądać jak wysypisko: – I po co ta segregacja, skoro nikt nie opróżnia kontenerów? – burzą się.
Na kilkuset mieszkańców przypadają stojące na osiedlu trzy kontenery na frakcję suchą. Jak się okazuje, to nie wystarczy – śmietniki szybką stają się pełne i nie wystarczy miejsca na nowe odpady. A raczej do czasu wywozu nikt nie będzie trzymał ich w domach… Ludzie ustawiają worki z butelkami i kartonami obok, a hałdy śmieci piętrzą się.
– Człowiek się stara, segreguje śmieci, dba o to, żeby był porządek, a wszystko na marne. Kubły raz, dwa się zapełniają, a nikt ich nie opróżnia na bieżąco. Wszystko wala się po całym osiedlu. Zrozumiałbym, gdyby śmieciarka miała problem z dojazdem i dlatego omijałaby nas szerokim łukiem, ale tu nikt nie zastawia kontenerów – skarży się jeden z mieszkańców ul. Wojsławickiej.
Kierownik Zakładu Oczyszczania Miasta zapewnia, że w całym Chełmie śmieci są odbierane terminowo. Kontenery na frakcję suchą, z których korzystają mieszkańcy bloków wielorodzinnych, są opróżniane raz w tygodniu. Nie ma, co prawda, określonych konkretnych dni wywozu. Pracownicy ZOM „jeżdżą i robią rozeznanie, które pojemniki są już pełne” – w pierwszej kolejności śmieci odbiera się te z dużych osiedli, tj. Zachód czy Kościuszki.
– Jeżeli jest potrzeba częstszego odbioru, to nie ma z tym problemu. Wystarczy, by zarządca nieruchomości, prezes spółdzielni lub wspólnoty mieszkaniowej, poinformował nas o tym. To samo dotyczy konieczności ustawienia dodatkowych pojemników. Mieszkańcy bloków nic nie płacą za ich wynajem – podkreśla Andrzej Brudnowski, kierownik ZOM w Chełmie. – Problem w tym, że ludzie nie układają śmieci, nie zgniatają kartonów czy butelek. Wrzucają do kosza wszystko, jak leci. Gdyby robili inaczej, byłoby więcej miejsca w pojemnikach, a tak myślą, że kosz jest pełny, więc stawiają worki na ziemi – dodaje.
Jak mówi, śmieci leżących obok pojemników pracownicy ZOM nie mają obowiązku zabierać. Uprzątnięcie podwórza leży już w gestii zarządcy. (pc)
