Niedawno z kranów leciała żółta woda. Teraz jest czysta, ale śmierdzi fekaliami. Tak jest w wielu blokach Spółdzielni Mieszkaniowej we Włodawie. Powstała nawet lista z dokładnymi adresami, gdzie występuje ten przykry problem, a jest całkiem długa.
Listę z wykazem dokładnych adresów prowadzi na fejsbukowej grupie „Spółdzielcy Włodawa” jej administrator Jarosław Bareja. W ciągu kilku ledwie dni pojawiło się na niej kilkadziesiąt pozycji. Większość zgłoszeń pochodzi od ludzi mieszkających w centrum Włodawy w blokach przy ulicach: Chełmskiej, 1000-lecia PP, al. Jana Pawła II, Żeromskiego czy Reymonta. Większość komentujących pisze, że brudna woda to już rzadkość, ale teraz problemem jest bardzo nieprzyjemny jej zapach.
Ludzie piszą wprost, że kranówka śmierdzi fekaliami, a wlewana do dzbanków filtrujących pozostawia na ich ściankach zielonkawy osad. Problem ma być zgłoszony do władz spółdzielni mieszkaniowej i MPGK-u, który dostarcza wodę. Od tych ostatnich dowiedzieliśmy się, że podłoże problemu leży w upałach.
Otóż ze względu na panujacą w ostatnim czasie wysoką temperaturę zwiększony jest pobór wody w sieci używanej do częstszych kąpieli, napełniania basenów czy podlewania ogródków i trawników. To z kolei sprawia, że w sieci jest większe ciśnienie i szybszy przepływ wody, która wypłukuje nagromadzone w rurach osady. Wedle zapewnień MPGK-u, sytuacja wkrótce ulegnie poprawie wraz z ochłodzeniem powietrza. (bm)

