Nowy zarząd powiatu krasnostawskiego zastanawia się nad niezręczną sytuacją w Zespole Szkół nr 2 w Krasnymstawie. Chodzi o obsadę stanowiska dyrektora placówki. Były starosta Andrzej Leńczuk rozpoczął procedurę powołania obecnej dyrektor Renaty Burdan na kolejną pięcioletnią kadencję bez ogłaszania konkursu. Obecne władze nie są jednak do końca przekonane, że to najlepszy wybór.
W marcu br. były starosta krasnostawski Andrzej Leńczuk ogłosił konkursy na dyrektorów czterech placówek oświatowych, dla których powiat jest organem prowadzącym. Wiedząc, że po wyborach samorządowych może stracić urząd, chciał jeszcze mieć wpływ na obsadę kierowniczych stanowisk w podległych mu jednostkach. Do konkursu na dyrektora Zespołu Szkół nr 2 przystąpiła Renata Burdan, która szkołą zarządza od pięciu lat.
Komisja konkurs unieważniła, bo kandydatka nie spełniła wymogów formalnych. Sprawy w swoje ręce wziął Leńczuk i dosłownie na kilka dni przed odejściem z urzędu rozpoczął procedurę powołania Renaty Burdan na kolejną pięcioletnią kadencję bez obowiązku przeprowadzania konkursu. O opinię w tym temacie wystąpił do Rady Pedagogicznej Zespołu Szkół nr 2 oraz Lubelskiego Kuratora Oświaty.
Nowy zarząd powiatu zapoznał się ze sprawą i zastanawia się, jak rozwiązać tę dość niezręczną sytuację. Nie jest tajemnicą, że Renata Burdan, która w 2019 roku została dyrektorem w dużej mierze dlatego, że mogła liczyć na duże wsparcie ze strony ówczesnej posłanki Teresy Hałas z PiS i samego starosty Leńczuka, nie jest faworytką obecnych władz starostwa. Zarząd na swoim posiedzeniu zdecydował, że na jednym z najbliższych spotkań podejmie ostateczną decyzję, co do obsady funkcji dyrektora Zespołu Szkół nr 2. Jak ustaliliśmy, w zarządzie nie ma jednomyślności, co do tego, by Burdan pozostała na obecnym stanowisku. (d)

