Choć na przystankach komunikacji miejskiej palenie papierosów, także tych elektronicznych, jest zabronione, nie wszyscy o tym pamiętają. Problem nagminnego łamania przepisów dostrzegł radny Mariusz Kowalczuk (KR Chełmianie), który domaga się lepszego oznakowania zakazu.
– Zwracam się z pilnym wnioskiem o niezwłoczną aktualizację oznakowania dotyczącego zakazu palenia na wszystkich przystankach komunikacji miejskiej w Chełmie – zaapelował radny w jednej z niedawnych interpelacji.
Jak podkreśla, mimo obowiązującego zakazu wielu pasażerów pali papierosy w obrębie przystanków, często bez żadnych konsekwencji.
– Mieszkańcy wielokrotnie zgłaszają mi, że palenie – zarówno pod wiatami, jak i tuż obok – jest powszechną praktyką. Palacze często usprawiedliwiają swoje zachowanie nieznajomością prawa lub błędną interpretacją obowiązku zachowania 15-metrowego dystansu od słupka przystankowego. Te sytuacje prowadzą do niepotrzebnych konfliktów między pasażerami, a brak wyraźnych i jednoznacznych oznaczeń utrudnia skuteczną interwencję służbom porządkowym – dodaje radny.
Radny powołuje się na ustawę z dnia 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Zgodnie z nią zakaz palenia obowiązuje m.in. na wszystkich przystankach komunikacji publicznej. Przepisy obejmują zarówno tradycyjne papierosy, jak i e-papierosy oraz nowatorskie wyroby tytoniowe.
W odpowiedzi na wniosek, magistrat przypomniał, że zgodnie z ustawą zakaz palenia obowiązuje na całym terenie przystanku – niezależnie od obecności znaku, a nieznajomość prawa nie zwalnia palących z odpowiedzialności.
– Oznakowanie znakiem „zakaz palenia” nie jest wymagane. Jednak, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców, rozważamy przeprowadzenie kampanii społecznej na temat szkodliwości palenia – informują urzędnicy.
Palenie na przystanku jest wykroczeniem, za które grozi mandat w wysokości do 500 zł. (w)

