W uroczystym wręczeniu przez wojewodę i kuratora oświaty w Lublinie nagród dla laureatów olimpiad przedmiotowych nie wzięli uczniowie z Krasnegostawu. – Dlaczego tak się stało? – dopytywał na ostatniej sesji rady miasta radny Lech Berezowski.
Kilkanaście dni temu w Lublinie odbyła się uroczysta gala, podczas której wojewoda lubelski i wojewódzki kurator oświaty wręczali nagrody laureatom olimpiad przedmiotowych organizowanych przez Kuratorium Oświaty w Lublinie. Oglądający w TVP 3 Lublin relację z tego wydarzenia miejski radny Lech Berezowski zauważył, że w uroczystości nie uczestniczyli uczniowie z Krasnegostawu, choć ich nazwiska były wyczytywane. – Dlaczego ich tam nie było? – pytał na sesji radny Berezowski. – Była laureatka z SP w Siennicy Nadolnej, laureat z SP w Małochwieju Dużym i w tym miejscu serdecznie gratuluję im, ich rodzicom i nauczycielom. Kto skradł naszym laureatom to uroczyste dla nich i ich rodziców wydarzenie? – dopytywał burmistrza radny wskazując, że ktoś nawalił, ale na pewno nie byli to sami uczniowie i ich rodzice.
Odpowiedzi w zastępstwie burmistrza udzieliła Alicja Kasprzak-Żeżuła, dyrektor SP nr 4 w Krasnymstawie. To dwójka uczniów właśnie z tej podstawówki była jedynymi laureatami kuratoryjnych konkursów w 2022/2023 z Krasnegostawu.
– Rzeczywiście, po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat zdarzyło się że dwaj nasi laureaci nie uczestniczyli w uroczystościach podsumowania – przyznała dyr. Kasprzak-Żeżuła. – Przyczyn było kilka, ale najważniejsza z nich to fakt, że szkoła nie dostała oficjalnego zaproszenia na uroczystość. Pojawiło się tylko ogólne zaproszenia na stronie lubelskiego kuratora oświaty, które było dostępne dla uczniów, nauczycieli i rodziców (tyle że inne szkoły były informowane o uroczystości w identyczny sposób, a jednak wzięły w niej udział – dod. aut.).
Z drugiej części wypowiedzi pani dyrektor wynika jednak, że faktycznie główna przyczyna nieobecności przedstawicieli „Czwórki” na gali w Lublinie była inna.
– Rodzice jednego z laureatów zrezygnowali ze współpracy z nauczycielem uczącym przedmiotu, z którego chłopiec jest prymusem. Dali tym samym do zrozumienia nauczycielowi, że to pedagog spoza SP nr 4 przygotowywał ich syna do konkursu. Nasz nauczyciel choć pracował z tym uczniem podczas lekcji bieżących, nie uzurpował sobie prawa do jego sukcesu i udziału w gali – wyznała dyrektor „Czwórki”. – Taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy w historii naszej szkoły – podkreśliła, a na koniec przeprosiła za zaistniałą sytuację. (kg)

