Muzeum Narodowe w Lublinie zafundowało miłośnikom sztuk pięknych prawdziwą gratkę. Nic więc dziwnego, że wystawa ,,Tamara Łempicka – kobieta w podróży” od dnia otwarcia cieszy się olbrzymim powodzeniem. I tak pewnie będzie do ostatniego jej dnia, tj. 14 sierpnia br.
Doniosłość wydarzenia, zapowiadał już sam wernisaż, który 18 marca, zgromadził na Zamku Lubelskim, dziesiątki znamienitych gości.
– Gratuluję otwarcia wspaniałej ekspozycji o międzynarodowym zasięgu – pierwszej w Polsce poświęconej twórczości niezwykłej artystki – jednej z najważniejszych przedstawicielek polskiego malarstwa, ikony swoich czasów – napisał wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński w liście, odczytanym w jego imieniu podczas wernisażu wystawy, która została dofinansowana ze środków ministerstwa. – Niezwykle wymowny jest czas, gdy Muzeum Narodowe w Lublinie prezentuje dzieła artystki, której życie było przepełnione nieustającą podróżą i tułaczką. Ufam, że obcowanie ze sztuką Łempickiej przyniesie ukojenie każdemu, kto, tak jak ona kiedyś, dzisiaj poszukuje swojej bezpiecznej przystani – zakończył wicepremier, chyba niezbyt szczęśliwą paralelą.
Gospodynią wieczoru była Katarzyna Mieczkowska, dyrektorka muzeum, a w uroczystości uczestniczyła prawnuczka malarki – Marisa de Lempicka – prezes Fundacji Tamara de Lempicka Estate. Obecni byli przedstawiciele lubelskich urzędów: Wojewódzkiego i Marszałkowskiego, posłowie, reprezentanci środowisk kultury z Lublina i całej Polski, zwłaszcza muzeów i teatrów. Przybyli liczni sponsorzy przedsięwzięcia. Trudno by tu kogokolwiek wymienić pominąwszy innych. Prócz gości z całej Polski uroczystość licznie nawiedzili luminarze lokalnej socjety.
Powitaniom i podziękowaniom dla twórców i mecenasów wystawy nie było końca. – Żyjąc za granicą Łempicka bardzo kultywowała swe polskie korzenie. Jednak w Polsce mamy jedynie 2 jej obrazy. Dziś jej płótna potrafią kosztować miliony. Nasza wystawa ukazuje 60 prac artystki, tym bardziej widoczny jest tu ogrom pracy tutejszych kuratorów i pracowników włożony w gromadzenie tej ekspozycji – akcentowała dyrektorka muzeum, chwaląc cały zespół jej twórców. Również Marisa de Lempicka dziękowała organizatorom za trud włożony w to przedsięwzięcie, za niezrażanie się licznymi problemami. Tę pierwszą polską, monograficzną wystawę prac malarki otwarto dokładnie w 42 rocznicę jej śmierci.

Przygotowanie i logistyka
…tej ekspozycji zajęła organizatorom aż 5 lat. Musieli zgłębić życiorys gwiazdy, by móc oddać skalę jej blasku. Tamara Łempicka (1898-1980), de domo Tamara Rozalia Gurwik-Górska, urodziła się w 1898 roku w Warszawie. Wiadomo, że lata dzieciństwa spędziła w luksusie, gdyż rodzice obracali się wśród zamożnych rodów carskiej Rosji. Jako młódka pobierała nauki na pensji dla dziewcząt w Lozannie, skąd często wyjeżdżała do Polski, Francji, Włoch. Już wtedy wykazywała niezwykły talent plastyczny, szybko osiągając biegłość w rysunku i akwareli. Mając dwadzieścia kilka lat dała się poznać światu jako jedna z najważniejszych przedstawicielek malarstwa epoki art déco. Nurt ten charakteryzuje się klasycyzującym zgeometryzowaniem oraz dążeniem do syntetycznego ujmowania form.
W Paryżu lat 20. XX wieku osiadła już jako świadoma malarka posługująca się własnym językiem artystycznym. Najważniejsze były dla niej hellenistyczne kanony piękna, a więc ład, harmonia, proporcja i rytm.
Tamara Łempicka przez całe życie pozostała wierna tym klasycznym ideałom, mimo zmian stylów i eksperymentowania z materiałem, techniką, formą, tematem. Podróże do europejskich stolic przyczyniły się do poznania kultur innych krajów i uwrażliwiły Łempicką na sztukę wielkich mistrzów. Wizyty w zagranicznych muzeach miały wpływ na późniejszą jej twórczość. Tamara była świadomą artystką i doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że musi być popularna, by utrzymać się z własnego malarstwa. Od początku postawiła sobie cel, że będzie najsłynniejszą malarką. Przez całe życie sukcesywnie do tego dążyła. Udało się. Za życia osiągnęła ogromny sukces artystyczny i komercyjny. Dziś niesłabnąca popularność Łempickiej przyczynia się do rekordów aukcyjnych – informował Łukasz Wiącek, kurator wystawy. – Tamara Łempicka stworzyła własną legendę, wykreowała postać artystki wszech czasów. Umiejętne żonglowanie faktami z własnego życia w połączeniu z elegancją i wrodzonym wdziękiem sprawiły, że potrafiła oczarować każdego, kto pojawił się na jej drodze – zauważają twórcy wystawy.

Mega estetyczne przeżycie
,,Tamara Łempicka – kobieta w podróży” zapewnia miłośnikom sztuki artystyczny transfer w lata 20. i 30. XX wieku. Wystawa daje obraz niezwykłej epoki, zdominowanej przez oryginalny styl, jakim było art déco. Dzieła artystki są nierozerwalnie związane z jej życiem, co unaocznia tu prezentacja przedmiotów codziennego użytku: jej mebli, wyrobów rzemiosła artystycznego, strojów oraz urządzeń. Łempicka, nazywana „baronową z pędzlem”, w swych pracach umiejętnie odzwierciedlała, ale i kreowała otaczające ją realia. Przy użyciu mocnego rysunku, wyrazistego światłocienia, surowej formy i ostrego koloru tworzyła portrety, akty oraz martwe natury. Na prezentowany zbiór dzieł artystki składają się obrazy pochodzące z licznych muzeów francuskich i polskich, a także z kolekcji prywatnych. Jednocześnie dzieła te korespondują z obecną rzeczywistością – m.in. obrazy „Ucieczka”, „Uchodźcy” i „Żebrak z mandoliną”.
Niezwykłe życie Łempickiej było bowiem barwne i związane z ciągłymi podróżami. Dzięki wyjazdom do europejskich stolic, zauroczyła się klimatem dzieł wielkich mistrzów, którzy wywarli wpływ na jej twórczość. Zafascynowana renesansem, łączyła w swoich pracach tę tradycję sztuki z modernizmem, wplatając sznyt dekoracyjności. Była artystką nieprzeciętną, zdeterminowaną do osiągnięcia sukcesu, ale i podążającą za szczęściem. Na drodze do tych celów napotykała różne przeciwności – od osobistych aż po społeczno-kulturalne, związane z burzliwymi czasami, w których żyła. Jej biografia jest pełna wyzwolonych zdarzeń, romansów, poliamorii.
Słynęła nie tylko z malarstwa, bo również z kontrowersyjnego trybu życia. Zawsze gustownie ubrana, niesłychanie wymagająca, kapryśna – szokując swoje otoczenie była zarazem intrygującą kobietą. Żyjąc w czasach trudnych dla pełni swobody kobiecości, Tamara Łempicka wykreowała wizerunek nowoczesnej, niezależnej kobiety sukcesu, stała się ikoną tamtej epoki, a jej nazwisko było rozpoznawalne praktycznie na całym świecie. Dzięki wystawie możemy zaryzykować, że dziś Łempicka jako chłopczyca czy feministka byłaby twarzą tęczowej rewolucji, gwiazdą mediów społecznościowych.
Kto za tym stoi…
Ekspozycję „Tamara Łempicka – kobieta w podróży” zorganizowało Muzeum Narodowe w Lublinie we współpracy z Villa la Fleur i fundacją Tamara de Lempicka Estate. Dzięki uprzejmości rodziny malarki na wystawie można zobaczyć przedmioty osobiste należące do artystki.
Ze strony Villa la Fleur do twórców wystawy należą Artur Winiarski – kurator główny i Maria Muszkowska. W lubelskim Muzeum Narodowym to: Aleksandra Blonka-Drzażdżewska, Andrzej Frejlich, Małgorzata Kozieł, Marcin Lachowski, Magdalena Norkowska i Dorota Wawryniuk.
Wydarzenie przyciągnęło tłumy już na wstępie. – I nadal gromadzi tłumy. Miłośników talentu naszej bohaterki wystawa ściąga z całej Polski. Przez tydzień odwiedziło nas ponad 2 tys. ludzi. Ogromne wzięcie mają również publikacje: albumy, foldery, gadżety – informuje Barbara Ornatowska, wicedyrektor Muzeum. Wskazuje, że odbiorcy tej sztuki reprezentują skalę wieku od małych dzieci po osoby leciwe.
Przykładem tego jest pani Krystyna Basista, ponad 90-letnia nestorka lubelskich muzealników i przewodników – pracująca aktywnie do dziś, która pokonała wiele zamkowych schodów, by docenić rangę, wartość tego wydarzenia.
Warto ruszyć po bilety na wystawę, nawet jeśli są nietanie. Najłatwiej nabyć je on-line, rezerwując datę wejścia. Miły gest Muzeum sprawił, że obywatelom Ukrainy wystarczy paszport, by obejrzeć tę wystawę.
Jej otwarcie zbiegło się z wybuchem wojny, dlatego prawnuczka artystki przekazała jedną z prac na aukcję charytatywną. Pieniądze zasilą konto pomocy uchodźcom. – Tamara również była uchodźczynią – uzasadnia madame’ Marisa. Przedmiotem licytacji stał się sitodruk obrazu „Wiosna” – dzieło Łempickiej (60×80) dające kwintesencję jej stylu – a na nim dwie zalotnie „kubizujące” modelki. Cena wyjściowa: 15 tys. zł. Do 30 czerwca można go licytować w Internecie: zamek-lublin.pl/aukcja-charytatywna – tam przeczytamy więcej o przedmiocie aukcji.
Wystawa w Zamku Lubelskim potrwa do 14 sierpnia 2022, codziennie od 9 do 17 – ostatnie wejścia o godzinie 16.
Marek Rybołowicz

