W ramach modernizacji linii energetycznej we wsi Jamniki (gm. Urszulin), polegającej na zastąpieniu linii napowietrznej linią podziemną, zdemontowano słupy wraz ze znajdującymi się na nich bocianimi gniazdami. W ich miejsce słup z platformą na gniazdo stanął na prywatnej posesji.
Bociany białe z reguły związane są z gniazdem. Często te same gniazda są użytkowane przez wiele lat i wiele bocianich pokoleń. Tak też i było z bocianem z Jamnik, który po przylocie z ciepłych krajów nie zastał swojego miejsca lęgowego, czym by wyraźnie przez kilka dni zdezorientowany. – Niedługo potem zaczął wić gniazdo na kominie budynku mieszkalnego, powodując niedrożność przewodu spalinowego, dymowego i wentylacyjnego – mówi Agnieszka Grzegorczyk z UG w Urszulinie.
– I chociaż zgodnie z tradycją bocian biały to nieodłączny element krajobrazu polskiej wsi, a oznaki niechęci w stosunku do tego gatunku należą w Polsce do rzadkości, to jednak zdarzają się sytuacje konfliktowe spowodowane niekorzystną lokalizacją bocianich gniazd. Właścicielka domu zwróciła się o pomoc do Urzędu Gminy.
Dzięki interwencji i koordynacji ze strony urzędu przy jednoczesnym aktywnym włączeniu w przedsięwzięcie radnego, sołtysa i mieszkańców wsi Jamniki, bezpłatnie pozyskano i ustawiono na prywatnej nieruchomości słup, do którego zamontowano platformę uzyskaną od RDOŚ w Lublinie WST II w Chełmie. Cała akcja zakończyła się sukcesem – bocian usiadł w nowym miejscu i zaakceptował przygotowany przez ludzi nowy „dom” – dodaje Grzegorczyk. (b)

