Zaledwie kilku dni potrzebowali „łowcy cieni” z Centralnego Biura Śledczego Policji, aby namierzyć i schwytać Mateusza S. Ścigany trzema listami gończymi, wydanymi m.in. przez sądy w Chełmie i Lublinie, 34-latek ukrywał się od trzech lat.
„Łowcy cieni” to elitarna jednostka Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚ). Funkcjonariusze zajmują się odnajdywaniem i zatrzymywaniem niebezpiecznych przestępców, którzy latami potrafią pozostawać poza zasięgiem. Działają po cichu, w tajemnicy i często zakamuflowani, ale na koncie mają niejeden spektakularny sukces.
Tym razem policjanci zatrzymali ściganego trzema listami gończymi wydanymi przez sądy w Chełmie i Lublinie Mateusza S.
– 34-latek był poszukiwany od 2021 w celu odbycia kary pięciu lat pozbawienia wolności za wprowadzanie do obrotu znacznych ilości narkotyków – poinformowała podinsp. Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka prasowa CBŚP. – Z ustaleń „łowców cieni” wynika, że Mateusz S. często zmieniał miejsce przebywania, najprawdopodobniej chcąc uniknąć zatrzymania. Policjanci CBŚP potrzebowali kilku dni, aby ustalić, że ścigany może przebywać w Warszawie. Całkowicie zaskoczony 34-latek wpadł, gdy wysiadał z samochodu w okolicach jednego z centrum handlowego.
Po wykonaniu niezbędnych czynności, zgodnie z decyzją sądu, mężczyzna trafił do właściwego zakładu penitencjarnego.
(pc, fot. CBŚP)

