Lubelska FuckUp Night

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Ten frapujący tytuł przyniósł już 7. wydarzenie w kalendarzu lokalnych spotkań biznesowych. 15 listopada 2017 Centrum Kultury w Lublinie zgromadziło publiczność, która pragnie uczyć się na cudzych błędach… w działalności gospodarczej.


Nazwa imprezy, FuckUp Nights, może szokować, jednak tylko tych, którzy nie najlepiej znają angielski lub naoglądali się filmów o podejrzanej treści. Termin „fuck up” źle się kojarzy, lecz w pełnym brzmieniu nie oznacza tego… o czym myślisz. A język polski w obliczu tego pojęcia jest bezradny. Mimo wielu prób bogata polszczyzna nie potrafi znaleźć nazwy, która uniknęłaby wulgarności.
Porażki, potknięcia, niepowodzenia, wpadki, tąpnięcia – tak u nas mówi się o pomysłach, które „dały ciała w biznesie. Bo to jest chyba najbliższe oryginalnemu terminowi.
FuckUp Nights jest formułą spotkań przedsiębiorców, którzy dzielą się doświadczeniem porażki. Można zadawać im pytania i swobodnie dyskutować o nieudanych próbach bez poczucia naruszania intymności, za to dowcipnie i w lekkiej formie. Bo porażki to nieodłączny element każdego przedsięwzięcia, po prostu jeden z kroków na drodze do sukcesu. Pierwsi fuckupers uczyli się na błędach z opowieści zasłyszanych w Meksyku. Nigdzie jednak ich nie publikowano, stąd niewiele osób miało szansę uczyć się, jak pokonać, jak wyciągać z nich wnioski dla siebie.
Od kilku lat funkcjonuje globalny ruch organizujący wydarzenia, na których odważni ludzie sukcesu nagłaśniają swoje porażki w biznesie, projektach. Ten ruch działa już w 252 miastach w 80 krajach świata i z roku na rok rośnie w siłę. – Analizujemy, mówimy o błędach, wyciągamy wnioski, a wszystko to w luźnej atmosferze, najczęściej przy piwie – mówią młodzi organizatorzy z FUN Lublin.

Hello FuckUpers!

Powitanie takim hasłem rozpoczęło wieczór. Pierwszy mówca, Kuba Partyka, zarządza firmą Industi Software&Branding oraz Fundacją Rozwoju Designu LuCreate. Na swoim koncie ma start-upy, które dziś szturmują rynek wprowadzając nowe wartości w świat technologii informatycznych, zwłaszcza w dziedzinie baz danych.
Ale wcześniej, pan Jakub sporo „spieprzył” w biznesie, najoględniej mówiąc. Najpierw swoją szansę fotograficzną, która zaistniała w firmie rodzinnej Foto Partyka. Później jego pierwsza spółka z.o.o. z branży IT poległa wskutek problemu z udziałowcem, który wyraźnie odstawał w pracy. I nie udawało się go pozbyć z firmy, gdyż wadliwa umowa spółki nie ujmowała tego stanu rzeczy. Dlatego Jakub Partyka przestrzegał by zadbać o takie klauzule w dokumentach firmy.
System terapii medycznej, który później wdrażał poprzez oprogramowanie poniósł fiasko skutkiem niedomówień co do detali – urządzenie raziło swym rozmiarem i wyglądem.
Z kolei system Archemon.com był serwisem sieciowym robionym z wielką pasją, za to kompletnie bez wykreowania popytu na te usługi. Zabrakło właściwych ludzi do sprzedaży – przyznaje Partyka. Inny start-up, który mu wypalił to Entis.io – software, który działał zbyt wolno. A gdy go kosztownie usprawniono, zabrakło środków na marketing otwierający wejście na rynek. Dlatego ten przedsiębiorca podkreślał, jak ważna jest w biznesie sztuka odmawiania pokusom, skupienia się na konkrecie, a nie skakania na głębokie wody eksperymentów.

Przygody w kreowanie wizerunku

Monika Butryn jest wizażystką, twórczynią wizerunku celebrytów, ludzi biznesu, polityków. Współpracuje z najlepszymi fotografami w Polsce, często gości w mediach jako ekspert od wizażu i autoprezentacji. Prowadzi autorską Roczną Szkołę Wizażu i Kreowania Wizerunku w Lublinie. Na scenę CK wniosła żywioł i komizm.
– Rynek wokół mówi do odbiorcy: Jesteś zwycięzcą! Należy ci się więcej, możesz być lepszy! Imperatyw bycia doskonałym dominuje w przestrzeni publicznej – zaczęła prelegentka. To udziela się również w działaniu biznesowym. Prowadząc szkolenie „Perfekcyjny wizerunek kobiet w biznesie”, pani Monika wiele mówiła o nieskazitelnym, harmonijnym wyglądzie business-woman zwłaszcza dotyczącym makijażu. Będąc autorytetem w tej dziedzinie, sama popełniła niewybaczalny, jej zdaniem, błąd – uśmiechając się przez dłuższy czas do kursantek… z mocnym śladem szminki na przednich zębach.
Inną wpadkę zaliczyła w swojej Pracowni Stylu, która jest miejscem spotkań wielu kobiet. Na jednej z takich imprez, szeroko otwierając ramiona dla przybyłych pań, ukazała im… duże, ciemne plamy potu pod pachami na jasnej sukni.
– Same widzicie, jak ciężko pracuję, skoro się tak spociłam – tymi słowami wybroniła się z ambarasującej sytuacji, bo do takich potknięć trzeba podchodzić z humorem, uważa Monika Butryn, która ze swym wystąpieniem mogłaby błysnąć w Nocy Kabaretowej.
„Co ludzie powiedzą”
Pod taką nazwą prowadzi obecnie szkołę językową Arkadiusz Mikrut, który był trzecim gościem wieczoru. Wcześniej, wraz z żoną, zaliczył parę eksperymentów biznesowych, z których nic nie wychodziło. Zaczęli od firmy Intercaine.com, zlokalizowanej w piwniczce własnego domu. To była mała szkółka języków, z którą próbowali godzić projektowanie wnętrz i produkcję multimedialną. Rozdrobniona działalność nie przynosiła dochodów, postanowili więc zmienić branżę i zakładali kolejne firmy: odzieżową i modową, w końcu działalność kaletniczą. Te, jedna po drugiej, padały, grzebiąc całą pomysłowość twórców.
– Tak się dzieje, gdy ktoś łapie tyle srok za ogon, że żadnej nie utrzyma – stwierdza gorzko pan Arek, anglista.
Po kilku latach wrócił jednak do wykształcenia, otwierając oryginalną szkołę angielskiego i kultury brytyjskiej, opartą na nowatorskiej metodzie.
– Naturalnie, kreatywnie, niestandardowo, intensywnie – tak właśnie uczymy – mówił Arkadiusz Mikrut.
Wydarzenia cyklu FuckUp Nights zasługują na więcej. Prócz dobrej zabawy należy widzieć w nich walor edukacyjny, nadać mu szerszy wymiar i oprawę – może w Centrum Spotkania Kultur? Póki co projekt ten wspiera Lubelski Park Naukowo-Technologiczny SA oraz Centrum Kultury w Lublinie.
Marek Rybołowicz

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News

Najnowsze Wydanie
2025-07-21 Nowy Tydzień tygodnik lokalny (Kopia) (Kopia) (Kopia) (Kopia)
5,00 Kup Gazetę

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.