Mandaty, punkty karne i zatrzymane prawa jazdy – taką karę na pięciu kierowców nałożyli policjanci ze świdnickiej drogówki. Wszyscy kierujący dopuścili się tego samego wykroczenia – przekroczyli dopuszczalną prędkość w terenie zabudowanym. Niektórzy z nich pędzili po ulicach ze „stówką” na licznikach.
W ostatnim czasie świdnicka policja zatrzymała aż pięć praw jazdy za przekroczenie dopuszczalnej prędkości powyżej 50 km/h w terenie zabudowanym. Na jednej z ulic Świdnika 28-letni mieszkaniec miasta, kierując oplem przekroczył dopuszczalną prędkość o 64 km/h. W tym samym dniu w miejscowości Trzeszkowice 30-latek, mieszkaniec województwa podkarpackiego, przekroczył dopuszczalną prędkość o 51 km/h. Kilka dni później kierujący BMW 53-letni mieszkaniec Świdnika na ul. Piaseckiej jechał o 60 km/h za szybko. Kolejna osoba, która utraciła uprawnienia, to 49-letnia mieszkanka Lublina, która jadąc mazdą przez Dorohuczę, miała na liczniku 103 km/h. Z prawem jazdy na 3 miesiące pożegna się też 42-letni świdniczanin, który w Krzesimowie przekroczył dozwoloną prędkość o 61 km/h.
– Wszyscy kierujący, poza utratą prawa jazdy, zostali ukarani mandatami i punktami karnymi. Przypominamy, że nadmierna prędkość to nadal jedna z głównych przyczyn wypadków drogowych. Apelujemy o rozsądek i przestrzeganie przepisów prawa ruchu drogowego – mówi mł. asp. Elwira Domaradzka, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Świdniku. (w)
