Maturzyści przed tygodniem poznali wyniki egzaminów. Jak wielu z nich podczas ich pisania korzystało ze sztucznej inteligencji? Oficjalnie nikt tego nie przyzna, ale w prywatnych rozmowach i mediach społecznościowych część z nich potwierdza bez skrępowania, że podczas egzaminu wspomagała się ChatemGPT. Na problem, że to nie wiedza zdających, ale umiejętność korzystania po kryjomu ze sztucznej inteligencji, może decydować o wyniku jednego z najważniejszych egzaminów w życiu, już zwrócili uwagę Chińczycy. Na czas tamtejszych tegorocznych matur zablokowali chatboty AI.
W ostatnich latach narzędzia oparte na sztucznej inteligencji (AI), jak np. popularny ChatGPT, zyskały dużą popularność wśród uczniów. Dla wielu to codzienna pomoc w nauce, od rozwiązywania zadań z matematyki, przez pisanie rozprawek, aż po streszczenia lektur. To, co kiedyś wymagało wielu godzin żmudnej pracy i ślęczenia nad książkami, przyswojenia, dziś da się wygenerować w kilkanaście sekund. Niedawno media obiegły informacje o „inteligentnych okularach” z wbudowaną AI, które wyglądając jak zwykłe szkła korekcyjne mogą wyświetlać odpowiedzi bezpośrednio przed oczami ucznia, działając niczym dyskretny teleprompter.
Niektórzy maturzyści z Chełma i okolic w prywatnych rozmowach przyznają, że podczas tegorocznych egzaminów posiłkowali się ChatemGPT w telefonach i nie widzą w tym nic złego.
Dyrektorzy chełmskich liceów przyznają, że słyszeli lub czytali o podobnych przypadkach, ale nie mieli do czynienia z nimi osobiście.
– Uczniowie wiedzą, że korzystanie z takich rozwiązań podczas egzaminu jest zabronione i może skończyć się poważnymi konsekwencjami. Ale rzeczywiście rozwój tej technologii to nowe wyzwanie, także dla systemu egzaminacyjnego – mówią pedagodzy.
Nie brakuje też głosów, że jeśli korzystanie z AI podczas egzaminów stanie się powszechne, matura, zamiast być wiarygodnym potwierdzeniem wiedzy, straci sens. Co więcej, istnieje obawa, że uczniowie przyzwyczajeni do wsparcia sztucznej inteligencji nie będą potrafili samodzielnie poradzić sobie nawet z prostymi zadaniami.
Centralna Komisja Egzaminacyjna nie posiada informacji o przypadkach korzystania z narzędzi opartych na sztucznej inteligencji (np. ChatGPT) podczas egzaminów maturalnych w 2024 lub 2025 roku. Przypomina, że jeśli członkowie komisji stwierdzą, że zdający używa niedozwolonych materiałów lub urządzeń, dyrektor szkoły ma obowiązek unieważnić egzamin. Oczywiście nikt takich przypadków nie stwierdza, bo taka afera nikomu nie jest potrzebna.
– Jeżeli unieważnienie dotyczy jednego z egzaminów obowiązkowych na poziomie podstawowym – wówczas zdający nie może przystąpić do egzaminu z danego przedmiotu w sesji poprawkowej w sierpniu, nie otrzymuje świadectwa dojrzałości, co oznacza, że może przystąpić do egzaminu dopiero w kolejnym roku. Jeżeli unieważnienie dotyczy egzaminu dodatkowego – wówczas zdający na świadectwie otrzymuje wynik 0 proc., a jeżeli był to jedyny egzamin dodatkowy, do którego zdający przystępował – nie zdaje egzaminu maturalnego i może do niego przystąpić dopiero w kolejnym roku – informuje CKE.
Środkiem zapobiegającym wykorzystywaniu sztucznej inteligencji jest zakaz wnoszenia na salę egzaminacyjną i korzystania z urządzeń telekomunikacyjnych. Zasada ta obowiązuje od początku funkcjonowania sytemu egzaminów zewnętrznych, ale nie ma praktyki (ani chyba podstawy prawnej do tego) przeszukiwania, czy sprawdzania wykrywaczami uczniów wchodzących na egzamin. W tym roku – jak informuje CKE – z powodu przyłapania maturzysty z komórką, w kraju unieważniono 72 egzaminy. CKE analizuje obecnie możliwość włączenia elementów szkolenia w zakresie rozpoznawania treści generowanych przez AI do pracy z egzaminatorami.
– Jesteśmy jednak świadomi, że rozwój technologii bardzo utrudnia jednoznaczne rozpoznanie, czy np. dany tekst został opracowany z wykorzystaniem AI, ponieważ zaawansowana sztuczna inteligencja potrafi tworzyć treści niemal nie do odróżnienia od tych napisanych przez człowieka. Istnieją również narzędzia, które potrafią zamienić tekst napisany przez AI w taki sposób, aby nosił cechy tekstu tworzonego przez człowieka. Nawet specjalnie stworzone do tego celu narzędzia informatyczne są w stanie jedynie określić prawdopodobieństwo, czy dany tekst był stworzony z wykorzystaniem takich narzędzi – przekazała w odpowiedzi na nasze pytania CKE.
W tym roku w Chinach, podczas tamtejszych matur, by uniemożliwić oszukiwanie i zapewnić uczciwość jednego z najważniejszych egzaminów, po raz pierwszy zablokowano na czas matur możliwość korzystania z chatbotów AI. Może u nas również warto pochylić się nad problemem i wprowadzić takie rozwiązanie, a nie udawać, że on nie istnieje, albo jest marginalny? Wielu młodych ludzi już teraz ma wątpliwości czy jest sens poświęcać czas na naukę i przyswajanie wiedzy, skoro odpowiedź na każde pytanie, w tym te na maturze, od ręki da im sztuczna inteligencja, i wystarczy tylko znaleźć sposób, jak po kryjomu z niej skorzystać. (w)

