Miliardy za kopalnię, której nie ma

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Niespodziewanie na tapetę wrócił temat kopalni w Kuliku pod Siedliszczem. Niestety, nie dlatego, że inwestycja ma szansę na realizację, ale za sprawą ponad czterech miliardów złotych odszkodowania, których domagają się od polskiego rządu Australijczycy. Sprawę opisują ogólnopolskie media.

Temat kopalni w Kuliku odżył przy okazji kłopotów Polski z odkrywkową kopalnią węgla brunatnego w Turowie. Po tym gdy Czechy wniosły do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej skargę na rozbudowę kopalni i zażądały wstrzymania w niej wydobycia, Polsce mogą grozić wysokie kary.

Portal gazeta.pl przypomniał, że o potężne odszkodowanie walczy też australijska spółka Prairie Mining, która miała budować kopalnię Jan Karski w Kuliku pod Siedliszczem a także wydobywać węgiel z kopalni Dębieńsko na Śląsku. Według inwestorów z powodu niechęci, utrudniania sprawy i opieszałości polskich urzędów firma nie otrzymała na czas decyzji środowiskowej, przez co nie mogła wystąpić o koncesję wydobywczą na obszarze obejmującym Kulik. Jej koncesje rozpoznawcze wygasły, a zgodę na wydobycie węgla dostała sąsiadująca ze złożami kopalnia w Bogdance.

Australiczycy domagają się teraz przed międzynarodowym arbitrażem ponad 4 mld zł odszkodowania. – W lutym 2019 Prairie oficjalnie poinformowała polski rząd o problemie. Spółka wezwała do szybkich negocjacji i polubownego rozwiązania sporu, poinformowała też, że sprawa zostanie przekazana do międzynarodowego arbitrażu. Do polubownego rozwiązania sporu nie doszło, ponieważ polski rząd odmówił uczestniczenia w negocjacjach – napisała Prairie w oficjalnym komunikacie.

Budową kopalni w gminie Siedliszcze mamiono nas przez kilka lat. Prace postępowały, a politycy deklarowali poparcie dla inwestycji. Niezwykle ważnej dla nas, bo mającej dawać gospodarczego „kopa” regionowi, w którym nadal jest największe bezrobocie w kraju. Zerowy efekt wspierania przedsięwzięcia wszyscy już znamy. Za to m.in. „na kopalnię” o głosy zabiegał przed ostatnimi wyborami dzisiejszy wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Obiecywał, że nie w Kuliku, ale w gminie Rejowiec Fabryczny powstanie nowy zakład. Jego budowa miała się zacząć już w tym roku. Ale – jak podawaliśmy kilka tygodni temu – JSW, która miała koncesję na ten obszar, przez dwa lata nie wykonała nawet jednego odwiertu rozpoznawczego. Ostatecznie i z tej „inwestycji” nic nie wyszło. (bf)

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News

Najnowsze Wydanie
2025-07-21 Nowy Tydzień tygodnik lokalny (Kopia) (Kopia) (Kopia) (Kopia)
5,00 Kup Gazetę

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.