Mieszkańcy gminy Krasnystaw nie chcą, by komisarzem gminy, po śmierci wójta Janusza Korczyńskiego, został Henryk Młynarczyk. Kandydaturę byłego posła forsuje ponoć Sławomir Zawiślak, prezes zarządu okręgowego PiS. – My tu nie chcemy pana Młynarczyka, to żołnierz Ludowego Wojska Polskiego, poza tym nie zna się na rolnictwie, po co nam taki gospodarz? – mówią lokalni działacze partii Jarosława Kaczyńskiego.
Po niespodziewanej śmierci wójta gminy Krasnystaw Janusza Korczyńskiego, komisarza w gminie, do czasu wyborów samorządowych, które odbędą się w listopadzie tego roku, ma wyznaczyć premier Mateusz Morawiecki. – Oczywiście nie zrobi tego sam, ale zapewne na wniosek wojewody lubelskiego. Ten z kolei będzie się sugerował głosem posła Sławomira Zawiślaka, prezesa PiS w naszym okręgu – mówi nam pragnący zachować anonimowość działacz PiS w gminie Krasnystaw. A Zawiślak ponoć forsuje kandydaturę Henryka Młynarczyka, byłego posła, który kandydował kiedyś na wójta gminy Krasnystaw (w 2010 r. dostał 17,3 procent głosów, podczas gdy Korczyński ponad 66 procent).
– Dla nas pan Młynarczyk to nie jest prawdziwy działacz PiS. Za komuny był żołnierzem Ludowego Wojska Polskiego, potem był w Samoobronie. Gdy poczuł, że zbliża się czas PiS-u, to się zapisał do naszej partii. Poza tym on nawet nie mieszka w gminie Krasnystaw, nie jest rolnikiem, nie byłby dobrym gospodarzem, my go tu po prostu nie chcemy – mówi inny członek PiS w gminie Krasnystaw.
Młynarczyka w roli komisarza gminy nie chce wielu jej mieszkańców. – Wpadliśmy na pomysł, by napisać list do premiera Mateusza Morawieckiego. Sprzeciwiamy się w nim kandydaturze pana Młynarczyka. Obecnie we wszystkich sołectwach zbierane są podpisy poparcia pod naszą petycją. W poniedziałek chcemy ją wysłać do premiera – dowiadujemy się od lokalnych działaczy partii Jarosława Kaczyńskiego.
Sceptyczna wobec Młynarczyka jest też rada gminy Krasnystaw. – Wiemy, że pan Młynarczyk nie cieszy się za dużym zaufaniem i poparciem naszych mieszkańców. Być może i my wystosujemy jakieś pismo w tej sprawie. Dotychczas było tak, że wspólnie staraliśmy się pracować na rzecz naszej gminy. Teraz, po śmieci wójta Korczyńskiego, coraz bardziej zauważamy, że do gminy chce wejść polityka, a to nie zwiastuje niczego dobrego – komentuje Mirosław Berbeć, przewodniczący rady gminy Krasnystaw. (kg)
