Odpowiedź burmistrza Rejowca Fabrycznego, Stanisława Bodysa, nie satysfakcjonuje pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, którzy od dłuższego czasu nie mogą znaleźć wspólnego języka ze swoją szefową Moniką Bardzką. Załoga zapowiada złożenie skargi do przewodniczącego rady miasta, Roberta Szweda.
Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Rejowcu Fabrycznym poskarżyli się burmistrzowi, Stanisławowi Bodysowi, na dyrektor placówki, Monikę Bardzką. Według nich szefowa mobbinguje załogę, miesza z błotem i podważa ich kompetencje w obecności petentów. To nie była pierwsza interwencja pracowników MOPS u burmistrza w tej sprawie.
Stanisław Bodys wyjaśnił, że doszło do spotkania z załogą MOPS bez udziału Moniki Bardzkiej. Burmistrz później rozmawiał z dyrektor ośrodka, przedstawiając uwagi pracowników i problemy, z jakimi borykają się na co dzień. Spotkanie odbyło się – jak to określił S. Bodys – w ramach bieżącego nadzoru, bo taka miała być wola pracowników MOPS. Burmistrz zapewnił, że sytuacja w placówce jest na bieżąco monitorowana.
Odpowiedź Stanisława Bodysa na to, co dzieje się w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Rejowcu Fabrycznym, nie satysfakcjonuje jednak całej załogi. Pracownicy zapowiadają złożenie skargi na dyrektor Monikę Bardzką do przewodniczącego rady miasta, Roberta Szweda.
– Nie ma żadnych pozytywnych zmian w zachowaniu pani dyrektor względem nas – mówi jedna z osób zatrudnionych w MOPS. – Pani Bardzka musi zrozumieć, że MOPS to nie jest jej prywatna firma. Ludzi należy szanować. Tym bardziej, że praca jest specyficzna, codziennie są nowe problemy, które wspólnie musimy rozwiązywać. Atmosfera pracy ma duże znaczenie, a ta od dłuższego czasu jest fatalna.
Przewodniczący Robert Szwed, jak sam mówi, nie dostał jeszcze żadnego pisma od pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. – Jeśli skarga wpłynie, temat ten na pewno znajdzie się w porządku obrad rady miasta – twierdzi. (ptr)
