Morderca Ani wrócił za kratki

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Morderca Ani nie cieszy się już wolnością. Został ponownie aresztowany, a sąd zrewiduje prawomocny wyrok. A wszystko po interwencji ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który w sprawie Mateusza K. (24 l.) wniósł kasację do Sądu Najwyższego.


Niedawno matka ofiary przeżyła szok. Zabójca jej córki, pochodzący z zamożnej lekarskiej rodziny, nie dość, że dostał tylko 12 lat więzienia, to jeszcze postarał się o długą przepustkę na podreperowanie zdrowia. Cały czas przebywał na wolności. Aż do teraz, kiedy sąd postanowił ponownie go aresztować. Ale to nie koniec. Sprawa wniesiona przez ministra Ziobrę do Sądu Najwyższego zakończyła się uchyleniem prawomocnego wyroku dotyczącego wysokości kary. Sąd Apelacyjny jeszcze raz będzie musiał się zastanowić, jak ocenić postępowanie zabójcy i jak go ukarać. Prokuratura domaga się 25 lat więzienia.
Do morderstwa doszło w 2013 r. Ania studiowała na jednej z lubelskich uczelni. Była bardzo zaradna i samodzielna. Aby odciążyć swoich rodziców, dorabiała sobie w McDonaldzie. Zanim zerwała z chłopakiem, mieszkała z nim w jego mieszkaniu w Lublinie. On nie mógł dostać się na studia medyczne. Utrzymywali go rodzice. Para spotykała się ze sobą trzy lata. Początkowo młodzi ludzie planowali wspólną przyszłość i nawet mówili o ślubie. Dziewczyna jednak szybko przekonała się, że jej partner próbuje z niej uczynić swoją własność. Stawał się chorobliwie zazdrosny. Kilka miesięcy wcześniej, podczas sprzeczki w samochodzie, omal nie udusił swojej ukochanej.
Ania szybko zrozumiała, że to toksyczny związek i chciała się od niego uwolnić. W końcu odważyła mu się powiedzieć, że więcej nie chce się z nim widywać. Młodzieniec przez tydzień zastanawiał się, co ma zrobić. W jego głowie zrodził się potworny plan. Zaczaił się pod domem 21-latki w Lubartowie.  Poczekał, aż jej matka wyjdzie z psem na spacer. Wtedy wbiegł do mieszkania i poderżnął ofierze gardło.
Mateusz K. w sądzie zupełnie nie wyglądał na kogoś, kto by miał wyrzuty sumienia. Kiedy policjanci prowadzili go skutego kajdankami, był zadowolony, uśmiechał się do wszystkich.
Biegli stwierdzili, że miał ograniczoną poczytalność, ale mógł kierować swoim postępowaniem. LL

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News

Najnowsze Wydanie
2025-07-21 Nowy Tydzień tygodnik lokalny (Kopia) (Kopia) (Kopia) (Kopia)
5,00 Kup Gazetę

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.