Piłkarzom lubelskiego Motoru kolejny raz nie udało się wywalczyć awansu do II ligi. Kolejny raz było jednak bardzo blisko. W ubiegłym roku lublinianie zajęli w lidze pierwsze miejsce, ale przegrali baraże z Olimpią Elbląg. Teraz uplasowali się na drugiej pozycji, tracąc zaledwie trzy punkty do Garbarni Kraków i zdobywając wiosną 43 z 48 możliwych do ugrania punktów!

Po bardzo słabej rundzie jesiennej (9. miejsce z 22 punktami) wydawało się, że wiosną nowemu trenerowi Marcinowi Sasalowi pozostanie jedynie ogrywanie zawodników i przygotowywanie już do kolejnego sezonu. A jednak! Motor, chociaż tracił na półmetku do lidera, KSZO Ostrowiec Świętokrzyski aż 13 punktów, do końca walczył o awans. Dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek po fantastycznej serii (13 zwycięstw i remis w Ostrowcu z KSZO) to w zespole z Lublina wszyscy upatrywali już zwycięzcę ligi. Niestety, porażka w Radzyniu Podlaskim z Orlętami przekreśliła plany.
– Mnie się rzadko zdarza płakać, a przyznam szczerze, że w sobotę płakałem (od red. po ostatnim meczu wygranym w Rzeszowie z Resovią) – mówił Leszek Bartnicki, prezes Motoru, podczas środowego spotkania z dziennikarzami, w którym udział wzięli także wiceprezydent Lublina Krzysztof Komorski i trener Marcin Sasal. – Nikt od nas nie oczekiwał tego awansu, ale jak ten awans stał się na wyciągnięcie ręki, to było mi bardzo przykro. Ten zespół, kibice, to miasto zasługują na ligę wyższą niż trzecia. Właściwie każdy trener kolejnych naszych rywali podkreślał, że Motor to najlepszy zespół w tej lidze i zupełnie do niej nie pasuje – dodał sternik lubelskiego.
Opinia szkoleniowców nikogo nie dziwi. Pod wodzą nowego trenera Marcina Sasala, z kilkoma korektami w składzie, Motor grał zarówno efektownie jak i efektywnie. Mógł nawet zakończyć rozgrywki z kompletem wiosennych wygranych, bo zarówno w meczach w Ostrowcu, jak i Radzyniu prowadził z rywalami (odpowiednio 2:0 i 1:0). – Szkoda, że tak mało punktów było zdobytych na jesieni – przyznał trener Sasal – Ale gdyby było ich więcej, to może by nie było w klubie radykalnych zmian, a one zaszły – dodał. Szkoleniowiec gorąco podziękował także kibicom, których wsparcie, szczególnie w meczach wyjazdowych, było bardzo ważne dla zawodników.
Motor przygotowania do nowego sezonu rozpocznie 4 lipca.
