Policjanci, strażacy oraz ratownicy medyczni interweniowali w domu 56-latki, która poinformowała służby, że się dusi i natychmiast potrzebuje tlenu. Po tych słowach kobieta rozłączyła się.
– Po przyjeździe na miejsce okazało się, że zgłaszająca włodawianka jest nie tylko kompletnie pijana, ale także niegrzeczna w stosunku do interweniujących funkcjonariuszy – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Zaczęła wszystkich wyganiać, krzycząc, że tak naprawdę żadnej pomocy nie potrzebuje. Teraz odpowie przed sądem za swoje lekkomyślne zachowanie i bezpodstawne wezwanie. Pamiętajmy, że każdy podobny żart lub bezpodstawne wezwanie służb ratowniczych może kosztować ludzkie życie.
Policjanci i strażacy reagują na każde zgłoszenie, a wszystkie niepotwierdzone interwencje absorbują cenny czas, którego może zabraknąć dla osób mogących być naprawdę w niebezpieczeństwie. Dlatego apelujemy o rozważne i odpowiedzialne korzystanie z numerów alarmowych – przestrzega pani rzecznik. (bm)

