Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych jest spółką w likwidacji, ale trzeba było wyłożyć z miejskiej kasy kolejne 155 tys. zł, aby ją dokapitalizować. Pieniądze pójdą na pokrycie zobowiązań. Część majątku MPRD już sprzedano, ale siedziby z placem, który teraz wynajmuje firma Strabag, miasto nie chce się pozbywać.
Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych powołano uchwałą Rady Miasta Chełm w 2000 r. Do zadań miejskiej spółki należały budowy, remonty i utrzymanie dróg miejskich. W „Nowym Tygodniu” na bieżąco informowaliśmy o finansowych kłopotach MPRD, problemach z wypłatami pensji i ostatecznie o wygaszaniu działalności przedsiębiorstwa. W grudniu ub.r. na sesji Rady Miasta Chełma dopięto formalności w tej sprawie, przypieczętowując los tej miejskiej spółki. Radni, na wniosek chełmskich urzędników, podjęli uchwałę wyrażając zgodę na rozwiązanie MPRD.
Wcześniej wysłuchali urzędniczych statystyk, z których wynikało, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat spółka ta tylko w jednym roku była na „plusie”, a w pozostałych latach generowała straty. W tej i poprzedniej kadencji miasto dokapitalizowywało spółkę, ale w końcu uznano, że to „nieekonomiczne”, aby wykładać na to kolejne pieniądze. MPRD to teraz spółka w likwidacji, ale na przedostatniej sesji (30 czerwca) radni w ramach zmian budżetowych zgodzili się raz jeszcze do niej dopłacić.
– Z wnioskiem o dokapitalizowanie spółki w wysokości 155 tysięcy złotych zwrócił się do nas ostatnio likwidator – tłumaczył radnym Wojciech Wójcik, dyrektor Gabinetu Prezydenta Chełma. – Środki te zostaną przeznaczone przede wszystkim na pokrycie bieżących zobowiązań spółki, wynikających z zaległego podatku VAT.
Kolejna pozycja to 30 tysięcy złotych na archiwizację dokumentacji, która została zabezpieczona, gdy rozpoczęto proces likwidacji. 52 tysiące złotych to kary nałożone na spółkę przez Urząd Gminy Urszulin z tytułu niewykonania inwestycji. Proces likwidacji spółki ujawnił nam wiele kwestii, co do których do końca nie mieliśmy świadomości. Mówimy o kwestiach organizacyjno-finansowych. Proces likwidacji powinien się zakończyć w terminie od sześciu do ośmiu miesięcy, w najgorszym wypadku roku.
Chełmscy radni chcieli wiedzieć, co z majątkiem MPRD.
– Zanim rozpoczęto proces likwidacji część majątku spółki – kilka działek stanowiących kompleks zbyto, aby pokryć zobowiązania – wyjaśniał dyrektor Wójcik. – Część ruchomości też zbyto w tym celu. Znaczną część majątku w postaci siedziby MPRD i placu wynajęła firma Strabag z tytułu budowy północnej obwodnicy Chełma i drogi ekspresowej S12. W dalszym ciągu jest to własnością spółki, a po zakończeniu procesu jej likwidacji stanie się własnością miasta. Tego majątku nie chcemy wyprzedawać, bo jest to strategiczna lokalizacja i przynosi dochód z tytułu najmu. (mo)

