Nerwowe zachowanie czwórki młodzieńców na widok zbliżającego się patrolu nie uszło uwadze policjantów. Efektem podjętej interwencji było blisko 300 gramów różnych narkotyków znalezionych w aucie należącym do jednego z nich. I towar i właściciel auta trafili na komendę. Teraz grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
– Policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Lublinie podczas patrolowania dworca PKS zauważyli cztery osoby stojące przy pojeździe marki Renault, które na ich widok zaczęły bardzo nerwowo się zachowywać. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić co jest tego przyczyną i rozpoczęli legitymowanie – relacjonuje sierżant sztabowy Małgorzata Skowrońska z KWP w Lublinie.
– W związku z tym, że czwórka mieszkańców Lublina w wieku 25,23,21 i 19 lat w dalszym ciągu była przerażona, funkcjonariusze postanowili przeszukać pojazd, przy którym się znajdowali. Okazało się, że w samochodzie znajdowały się pojemniki z zawartością marihuany w ilości 70 gramów, amfetaminy w ilości 91 gramów, a także 129 gramów narkotyków w postaci kryształu, które zostaną poddane szczegółowym badaniom – wylicza M. Skowrońska.
21-letni właściciel pojazdu został zatrzymany. Teraz grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. (p)

