Członkowie stowarzyszenia Narodowy Krasnystaw powiadomili policję o tym, że na jednej z działek na obrzeżach miasta znaleźli jakieś kości. Ponoć pochodzą one z inwestycji realizowanej przez Towarzystwo Budownictwa Społecznego u zbiegu ulic Mostowej, Zamkowej i Cichej.
Ostatnio pisaliśmy o tym, że w podczas realizowanego przez TVP Lublin programu o inwestycji TBS (kompleks usługowo-handlowy staje w miejscu, w którym w latach 40. i 50. XX wieku znajdowała się siedziba Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa), archeolodzy i osoby pełniące nadzór nad inwestycją, zapewniali, że na placu budowy nie odkryto żadnych ludzkich szczątków. Tymczasem kilka dni po emisji reportażu, członkowie stowarzyszenia Narodowy Krasnystaw napisali na swojej internetowej stronie, że na terenie administracyjnym stowarzyszenia Wspólny Krasnystaw przy ul. Kołowrót w Krasnymstawie natknęli się na jakieś kości. Od października bowiem w miejsce to tonami zwożona jest ziemia pochodząca z inwestycji. Narodowcy twierdzą, że w programie TVP Lublin padły kłamstwa i manipulacje. „Archeolog pracujący na terenie inwestycji, Mariusz Matyaszewski z Pracowni Badań i Nadzorów Archeologicznych w Lublinie, kłamał przed kamerami, iż wszystkie kości z terenu budowy zostały wywiezione do Lublina, gdzie zbadał je specjalista i orzekł, iż są to kości zwierzęce. To wszystko to nieprawda!” – przekonują narodowcy.
Z profilu Narodowy Krasnystaw możemy się dowiedzieć m.in., że zdjęcia zamieszczone pod tekstem wykonano dzień po wizycie ekipy TVP. „Są to zdjęcia z ul. Kołowrót, terenu administracyjnego Wspólnego Krasnegostawu. Wystarczył 10-minutowy spacer po tym terenie, by znaleźć kilka niewiadomego pochodzenia kości, a także takie rzeczy jak zardzewiały hak czy sztućce. Warto przypomnieć, że Pan Matyaszewski pod koniec lipca, kiedy prace budowlane ruszyły, zarzekał się, że on słyszał o tym miejscu i wie, jak duże kontrowersje budzi ten teren. Dlatego ziemia ma być zwożona w dwa miejsca, gdzie będzie dokładnie przesiewana w poszukiwaniu nie tylko szczątków ludzkich, lecz również znalezisk archeologicznych. Niestety sprawa wygląda tak, że ziemia jest zwożona w przypadku ulicy Kołowrót, a tam już czeka spychacz, który ją ziemię rozrzuca i utwardza. Na miejscu nie pracują żadni archeolodzy, kłamstwo numer dwa. Tymczasem miasto aż huczy, że łowcy skarbów mają tam niesamowicie duże pole do popisu i odnaleziono już mnóstwo ciekawych rzeczy” – czytamy.
O znalezisku poinformowana została policja. (kg, fot. Narodowy Krasnystaw)

