Miał spędzić święta z najbliższymi, ale jego serce stanęło kilka dni przez wigilią. Ciało mieszkańca Małochwieja Dużego odkryła jego siostra.
W wigilię Bożego Narodzenia do jednego z mieszkańców Małochwieja Dużego przyjechała jego siostra z synem. – Chciała zabrać swojego samotnie mieszkającego brata, mężczyznę w średnim wieku, do siebie na święta – mówi Jakub Litwińczuk z Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie. Niestety, okazało się, że mieszkaniec gminy Krasnystaw nie żyje. Oględziny zwłok nie wykazały na ciele mężczyzny żadnych obrażeń. Szybko ustalono, że bezpośrednią przyczyną śmieci mieszkańca Małochwieja było zatrzymanie akcji serca. Mężczyzna od jakiegoś czasu cierpiał na choroby układu krążenia. Śledczy uznali, że zmarł co najmniej 2-3 dni wcześniej. (k)

