Niemal wszystkie służby stanęły na nogi, gdy dotarła do nich informacja o możliwym rozbiciu się rakiety, drona albo balonu meteorologicznego nad Bugiem w gminie Wola Uhruska. Na miejscu szybko pojawiła się Straż Pożarna oraz wojsko. Okazało się, że żadnej rakiety nie było, a pożar spowodował gminny radny.
W sobotę (7 września) tuż po południu włodawska Straż Pożarna otrzymała wezwanie do pożaru krzaków, do którego doszło między Zbereżem a Starym Stulnem (gm. Wola Uhruska). Bardzo szybko pojawiła się też informacja, że pożar tuż przy granicy z Ukrainą mogła spowodować zabłąkana rosyjska rakieta, więc na miejsce wysłano także wojsko.
Okazało się, że niepotrzebnie, bo nad Bugiem nic się nie rozbiło, a pożar spowodowało nieodpowiedzialne zachowanie gminnego radnego, który przy pasiece palił gałęzie i płomienie przeniosły się na pobliskie krzaki oraz ule. Wojsko bardzo szybko odwołano. Tego samego dnia na terenie Polski, w województwie podlaskim, spadł rosyjski balon meteorologiczny. (bm, fot. FB OSP Zbereże)

