Monika Kędzierska, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Urszulinie, została odwołana ze stanowiska i z końcem lipca przestanie tam pracować. – To smutne, że po tylu latach pracy w kulturze tak mnie potraktowano – mówi rozżalona. Wójt Adam Panasiuk tłumaczy, że Kędzierska nie zgodziła się na przedłużenie powołania.
Pożegnanie się z dyrektor GOK w Urszulinie jest o tyle dziwne, że to głównie na tej instytucji spoczywa obowiązek przygotowanie tegorocznych dożynek powiatu włodawskiego, które przypadają na 31 sierpnia. W rozmowie z nami dyrektor nie kryje rozczarowania decyzją wójta.
– Od dziesięciu lat działam w kulturze urszulińskiej, zakładałam przed pięcioma laty GOK w Urszulinie. Całe swoje życie poświęciłam tej pracy, to moja pasja, w którą włożyłam całe serce. I w ten sposób mi się odwdzięcza, bez żadnego powodu. Do tej pory od obecnego wójta nie słyszałam żadnych uwag co do mojej pracy i kierowania GOK-iem. Jedynym uzasadnieniem zakończenia współpracy były słowa o łączeniu domu kultury z biblioteką, które nijak się mają do mojej pracy. Usłyszałam też niejasne stwierdzenia o moich powiązaniach z byłym wójtem. Tego akurat w ogóle nie rozumiem, bo mnie nigdy nie interesowała polityka ani towarzyskie układy. Zawsze pracowałam uczciwie i z jak największym zaangażowaniem – mówi Kędzierska.
Nieco inne światło dotycząca końca jej kariery w GOK-u rzuca wójt Adam Panasiuk. – Faktycznie, przygotowujemy się do połączenia dwóch naszych jednostek kultury: GOK-u i Gminnej Biblioteki Publicznej. Pani Kędzierska kierowała obiema instytucjami, będąc zatrudniona jako ich dyrektor na pół etatu w jednej i pół w drugiej.
W związku z tym, że kończy jej się powołanie, a zbliżają dożynki powiatowe, które mogłyby być prawdziwym sprawdzianem dla pani dyrektor, zaproponowałem jej przedłużenie powołania o trzy miesiące. Ona mogłaby się wykazać podczas organizacji tego wydarzenie, a ja miałbym czas, by przyjrzeć się jej pracy i ją ocenić. Niestety, pani dyrektor nie zgodziła się na takie warunki i stwierdziła, że będzie szukać innej pracy, więc podpisaliśmy porozumienie o zakończeniu współpracy z ostatnim dniem lipca – tłumaczy Panasiuk. (pk)

