Dlaczego miasto wysyła listem poleconym informację o tym, że nie zalegam z opłatami za śmieci? Przecież to bezsensowny wydatek, skoro płacę na bieżąco. Powinno się informować i ponaglać tych, którzy zalegają z opłatami – mówi chełmski przedsiębiorca.
Jeden z naszych Czytelników, właściciel kamienicy w Chełmie, dostał niedawno polecony list z Urzędu Miasta Chełm. W kopercie była informacja, że nie zalega z opłatami za śmieci.
– Po co wydawać publiczne pieniądze na kopertę i znaczek i wysyłać informację, że z niczym się nie zalega? Ja wiem, że nie zalegam, bo regularnie płacę. Nie potrzebuję na to potwierdzenia. Informować i ponaglać powinno się tych, którzy się spóźniają – mówi i dziwi się, że miasto nie szuka oszczędności przy takich okazjach. – W skali miasta to są zapewne tysiące złotych. Po co te zbędne koszty?
Od stycznia do końca lipca br. miasto wystawiło ponad 2600 postanowień o zarachowaniu wpłaty za odpady. A najtańszy list polecony to wydatek 6,5 zł. Miejscy urzędnicy tłumaczą, że do wystawiania pism i ich rozsyłania obligują ich przepisy ordynacji podatkowej.
Ale od 1 września przepisy trochę się zmieniają i będą dawały możliwość zaoszczędzenia na przesyłkach.
– Wchodzi zmiana obligatoryjnego wydawania przez organy podatkowe postanowień w sprawie zaliczenia wpłaty, nadpłaty lub zwrotu podatku na poczet zaległości podatkowych i odsetek za zwłokę. W związku z tym po 31 sierpnia 2023 roku pisma te wydawane będą wyłącznie na wniosek podatnika – tłumaczą urzędnicy. (bf)

