Szkoła Podstawowa w Wierzbicy za rządów Marzanny Jakuty, ściągniętej przez wójt Bożenę Deniszczuk, miała być najlepszą w powiecie, województwie a nawet w Polsce. Ostatnie egzaminy ósmoklasistów pokazały, że ten „eksperyment” się nie powiódł. Ale wybrano już nowego dyrektora. Wzmocni szkołę?
Od kiedy dyrektorem SP w Wierzbicy została Marzanna Jakuta, sporo niepokojących rzeczy działo się w placówce. „Porządki”, które wprowadzała dyrektor, mocno zaskakiwały nauczycieli i rodziców. Niekiedy tak mocno, że potrzebna była pomoc medyczna. Na specyficzne podejście do zarządzania szkołą nauczyciele reagowali niemal alergią. Niektórzy uciekali na urlopy dla poratowania zdrowia. Gdyby za tą „mocna ręką” szły wyniki, to dyrektor zapewne znalazłaby uznanie wśród rodziców, ale i oni mieli w stosunku do niej mieszane odczucia.
Kiedy Jakuta obejmowała funkcję, zapowiadała, że szkoła w Wierzbicy będzie najlepsza w powiecie, województwie, a nawet w Polsce. Z szumnych zapowiedzi, po ostatnich egzaminach ósmoklasistów, wyszła bardzo daleka 8984. pozycja szkoły z Wierzbicy wśród największych szkół podstawowych w kraju w rankingu portalu WaszaEdukacja.pl. Dla porównania sąsiedni Sawin zajął bardzo wysokie, bo 1692. miejsce w Polsce. Słabiutko szkoła z Wierzbicy wypadła na tle województwa i wcale nie najlepiej na niewielkim przecież lokalnym podwórku, czyli w powiecie chełmskim (11. miejsce).
Te słabe wyniki wypominał podczas ostatniej sesji Rady Gminy radny Marian Kister. Jeszcze niedawno mówiło się, że Jakuta, której powołanie kończy się w sierpniu, zamierza startować w konkursie na kolejną kadencję. Konkurs się odbył, ale dyrektor nie wzięła w nim udziału. Plotkuje się, że za „sugestią” wójt, której powołanie M. Jakuty przysporzyło więcej złego niż pożytku w gminie.
Postępowanie konkursowe wygrała Dorota Strelczuk, od lat pracująca w szkole w Wierzbicy. Jej wybór i odejście M. Jakuty nauczyciele odebrali podobno z ogromną ulgą. (bf)

