Od 1 października karetki chełmskiego pogotowia stacjonują w terenie w nowych miejscach. O ile przesunięcie karetki z Woli Uhruskiej do Sawina wszyscy uważają za bardzo dobre posuniecie, to ulokowanie jej w Kumowie Majorackim, a nie w Żmudzi czy Wojsławicach budzi wątpliwości.
Stacja Ratownictwa Medycznego z Chełma działa na obszarze trzech powiatów: chełmskiego, krasnostawskiego i włodawskiego. Plan rozmieszczenia miejsc stacjonowania karetek nie zmieniał się od 2006 r. Do tej pory Stacja była w posiadaniu kilkunastu zespołów wyjazdowych rozlokowanych w Chełmie, Dorohusku, Siedliszczu, Woli Uhruskiej, Krasnymstawie, Żółkiewce, Włodawie i Urszulinie. Miejsca stacjonowania i ilość karetek mają zapewnić czas dojazdu do pacjenta mieszczący się maksymalnie w 15 minutach w mieście oraz w 20 minutach poza miastem. Tegoroczna analiza wyjazdów z poszczególnych miejsc stacjonowania wskazała miejsca, do których trudno dojechać w ustawowo przypisanym czasie. Stąd decyzja pogotowia, zaakceptowana przez wojewodę lubelskiego, o przesunięciu „czasowego zespołu stacjonującego” w Chełmie, to jest tzw. „połówki”, czyli karetki wyjeżdżającej w godz. 7.00 – 19.00 i zmianę miejsca jej stacjonowania na Kumów Majoracki w gminie Leśniowice (w chełmskiej siedzibie stacji pozostały zespoły wyjazdowe stacjonujące całą dobę). Ratownicy stacjonują w wyremontowanym niedawno budynku po byłym ośrodku zdrowia. Powstał tu m.in. garaż z podjazdem i bramą wjazdową dla karetki.
– Cieszymy się, że karetka stacjonuje w naszej gminie, bo od dawna widzieliśmy taką potrzebę – mówi Joanna Jabłońska, wójt gminy Leśniowice. – Po tej stronie powiatu chełmskiego nie było takiego punktu stacjonowania zespołu ratownictwa medycznego, a ze względu na czas oczekiwania na przyjazd pogotowia było to potrzebne.
Przeniesienie karetki do Kumowa Majorackiego ma zabezpieczyć południową część powiatu chełmskiego oraz wschodnią część powiatu krasnostawskiego.
Ale niektórzy uważają, że lepszym miejscem do tego byłyby Wojsławice albo Żmudź. Pisaliśmy, że władze Wojsławic wystąpiły niedawno do wojewody lubelskiego i dyrektora SRM w Chełmie o utworzenie punktu w ich gminie. O taki punkt już kilka lat temu prosiła także wójt Żmudzi.
– Po raz pierwszy, kiedy dyrektorem Stacji Ratownictwa Medycznego był jeszcze pan Tomasz Kazimierczak. I mieliśmy od niego zielone światło, ale ówczesny wojewoda Lech Sprawka utrącał nasz wniosek. Potem występowaliśmy jeszcze raz – przyznaje Edyta Niezgoda, wójt gminy Żmudź.
Mieszkańcy i władze gminy liczyli na przychylność po zmianie wojewody. Tym bardziej, że nie brakowało merytorycznych argumentów, aby punkt ratownictwa powstał w Żmudzi. Władze gminy wskazywały miejsce przy ośrodku zdrowia, przy drodze wojewódzkiej.
– Nasilenie ruchu i zdarzeń drogowych jest u nas spore. Mamy zalew, który latem przyciąga setki turystów i w którym także może dochodzić do różnych wypadków. Ratownicy mieliby z naszej gminy korzystniejszy i szybszy dojazd do miejscowości na terenie powiatu.
Ani w Wojsławicach, ani w Żmudzi karetki jednak nie będzie. W związku z wnioskiem wójta Henryka Gołębiowskiego biuro prasowe wojewody wystosowało odpowiedź, że „tworzenie nowych miejsc stacjonowania zespołów ratownictwa medycznego wymaga zmiany Wojewódzkiego Planu Działania Systemu PRM. Zmiana Planu to sformalizowany, wieloetapowy proces. W trakcie pracy nad kolejną aktualizacją tego Planu zweryfikujemy zasadność wniosku, a dalsze działania będą uzależnione od wyniku tej weryfikacji”.
Niektórzy uważają, że wójtom zabrakło wsparcia politycznego. Bo co prawda SRM podlega marszałkowi z PiS, to jednak ostateczną decyzję o punktach, w których będą stacjonować ratownicy podejmuje wojewoda z PO.
Kontrowersji nie budzi przesunięcie ambulansu z Woli Uhruskiej do Sawina, bo to bliżej trasy wojewódzkiej Chełm – Włodawa. A zmiana pozwoli rozszerzyć obszar działania zespołu, zwiększy liczbę wyjazdów i poprawi czas dojazdu do pacjentów. Podobnie jest z utworzeniem punktu w Okunince na czas sezonu wypoczynkowego. (mob)

