Przekonała się o tym nasza czytelniczka, wracająca 4 marca do domu nocnym autobusem.
O 23.30 na pl. Wolności wsiadła przednim wejściem do pojazdu linii N1. Jedno miejsce przy wejściu było wolne. To od okna zajmował starszy mężczyzna w kaszkiecie.
Kobieta zapytała pasażera, na którym przystanku wysiada. Mężczyzna podał nazwę ulicy, na którą chciał się dostać, sprawiał jednak wrażenie osoby zdezorientowanej, zagubionej. Był wyraźnie oszołomiony ruchem, jaki panował wokół, ale był trzeźwy. To zastanowiło naszą czytelniczkę.
Podczas podróży usiłowała nieco wypytać pasażera, myśląc, że może jest spoza Lublina, że nie zna miasta. Okazało się, że jest z Lublina, ale przyznał się, że rzadko jeździ autobusami. Kiedy jechali, kobieta objaśniała sąsiadowi, gdzie się znajdują. W momencie, kiedy zbliżali się do przystanku, na którym powinien wysiąść, by resztę trasy pokonać pieszo, wytłumaczyła mu, jak ma iść.
Kiedy wysiadł, zobaczyła, że ruszył w odwrotnym kierunku. Bojąc się, że się zgubi, wybrała numer alarmowy i opowiedziała operatorowi o swoim sąsiedzie z autobusu z prośbą o interwencję. Po kilkunastu minutach, kiedy była już w domu, zabrzęczała jej komórka – dzwonił funkcjonariusz policji.
Jeszcze raz wypytał naszą czytelniczkę o pasażera z autobusu. Kiedy powtórzyła całą historię i pytała, skąd ten telefon, usłyszała, że pan jest poszukiwany przez rodzinę, która zgłosiła jego zaginięcie. By sprawdzić, czy się odnalazł, zadzwoniliśmy do Zespołu Komunikacji Społecznej Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Jak poinformował nas sierżant sztabowy Kamil Karbowniczek, chodziło o 82-letniego mieszkańca Lublina, który wyszedł z domu 4 marca między godziną 10 a 11 i po wyjściu nie nawiązał kontaktu z rodziną. O godz. 23:45 żona mężczyzny zgłosiła jego zaginięcie na policji. Ponieważ w planach miał wizytę u lekarza, funkcjonariusze najpierw szukali go w szpitalach.
Telefon naszej czytelniczki szczęśliwie pomógł go zlokalizować – jak się okazało, 82-latek po wyjściu z autobusu kontynuował marsz w niewłaściwym kierunku – w stronę Czubów, oddalając się od miejsca zamieszkania i to na Czubach odnaleźli go po godzinie pierwszej w nocy funkcjonariusze z VII komisariatu z Wyżynnej. Zaginiony wrócił do domu. JD

