Kolejna inwestycja w gminie Rejowiec budzi sprzeciw mieszkańców. Nie wszystkim podoba się pomysł budowy centrum kształcenia ze strzelnicą sportową w Hruszowie. – Nie taki diabeł straszny – uspokajają władze gminy. Czego boją się mieszkańcy?
Rejowiec, jak większość gmin zabiega o inwestorów. O tworzenie nowych miejsc pracy i dodatkowe wpływy podatkowe do swojego budżetu. Ale chociaż są chętni do inwestowania w gminie, to nie zawsze idzie tak, jakby się wszyscy spodziewali. Głośno było lata temu o planach budowy biogazowni w Rejowcu, na terenie dawnej cukrowni. Ludzie sprzeciwili się w obawie przed uciążliwym smrodem. Niewypałem było wpuszczenie do gminy spółki Radmar, która kupiła pocukrownicze odstojniki. Firma zdegradowała teren, zdemontowała i sprzedała betonowe płyty i mało brakowało, żeby zwiozła w doły jakieś niebezpieczne substancje, bo i takie plany były. Teraz po wielu latach odstojniki są już zrekultywowane. Teren przeznaczono w planie miejscowym pod rekreację, turystykę albo fotowoltaikę. I właśnie nieuciążliwe dla mieszkańców panele słoneczne mają pokryć ten teren. Wiele lat zajęło też zagospodarowywanie terenów po zlikwidowanych zakładach drzewnych w Zawadówce. Tam także pojawiali się inwestorzy zainteresowani kupieniem terenów, którzy sporo obiecywali, ale na obietnicach się kończyło.
W kwietniu br. pisaliśmy o kontrowersyjnej inwestycji w Starym Majdanie, tuż obok Rejowca. Mieszkańcy sprzeciwiają się zmianom w planie zagospodarowania przestrzennego dla terenu, który wydzierżawił prywatny podmiot z zamiarem postawienia tam biogazowni.
W chwili obecnej tereny użytkowane są rolniczo. To 12 ha ziemi za lasem, jadąc od Rejowca w stronę Aleksandrii Krzywowolskiej. Urzędnicy z gminy najpierw mówili, że działka leży za lasem, z dala od zabudowań. Ale inaczej sprawę przedstawiają mieszkańcy. Ich zdaniem planowana biometanownia, będzie postawiona w odległości zaledwie kilkuset metrów od zabudowań. Stąd ich obawy i protesty.
Strach przed strzelnicą
A przed tygodniem do gminy wpłynął kolejny protest. Tym razem mieszkańcy Hruszowa i wsi Krynica z sąsiedniej gminy Krasnystaw sprzeciwiają się budowie strzelnicy sportowej.
– Wzywamy Radę Miasta Rejowiec i Pana Tadeusza Górskiego Burmistrza Miasta do cofnięcia zgody na wydzierżawienie nieruchomości będących własnością gminy – piszą w swoim proteście. – Jesteśmy właścicielami nieruchomości: gruntów ornych i leśnych oraz zabudowań mieszkalnych graniczących bezpośrednio lub położonych w pobliżu przyszłej strzelnicy.
Mieszkańcy boją się sąsiedztwa strzelnicy. Uważają, że będzie zagrażać ich życiu i zdrowiu, w znacznym stopniu ograniczy ich prawo własności a także doprowadzi do znacznego spadku wartości okolicznych nieruchomości, naruszając w ten sposób nasze żywotne interesy.
– Mieszkając we własnym domu, pracując we własnym gospodarstwie, jeżdżąc po własnym polu czy też chodząc po własnym lesie mamy prawo czuć się bezpiecznie. Mamy też prawo do spokojnego wypoczynku po pracy. To nie jest pustkowie, gdzie nikt nie mieszka i nikt się nie porusza – tłumaczą.
Działki, które wydzierżawiono prywatnemu przedsiębiorcy, są częścią tak zwanej Chwałowej Góry terenu o powierzchni kilkunastu hektarów, pokrytego lasem należącym do prywatnych właścicieli, otwartego i wykorzystywanego do celów wypoczynku i rekreacji przez okolicznych mieszkańców i licznych turystów odwiedzających pobliską Wieżę Ariańską. Przez Górę prowadzi też Ariański Szlak Turystyczny.
– Prywatny dzierżawca działki już zawiesił oznaczenia „teren prywatny wstęp wzbroniony”. Las ten graniczy z tak zwanym Wzgórzem Ariańskim, stanowiąc wspólny kompleks leśny będący ostoją dla licznych ptaków i zwierząt w tym gatunków chronionych – podnoszą protestujący i mówią, że o planowanym przez Gminę wydzierżawieniu działek i inwestycjach, nikt ich nie informował i nikt takich decyzji z nimi nie uzgadniał.
– Dowiedzieliśmy się o tym na początku tego tygodnia, gdy na działce rozpoczęto usuwanie drzew i budowę ogrodzenia. Zawierając umowę dzierżawy odstąpiono od obowiązkowego trybu przetargowego – skarżą się ludzie, powielając przy tym krążące w internecie mity dotyczące przepisowych odległości strzelnic od zabudowań oraz poziomów głośności. Gdyby im wierzyć, w Polsce należałoby zamknąć chyba 90 procent strzelnic. Nie ma żadnych przepisów regulujących odległość strzelnic sportowych od zabudowań, nie muszą być lokowane w miejscach przewidzianych przez miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego i nie muszą podlegać prawu budowlanemu. Ograniczeniom podlega głównie emitowany poziom hałasu. Fakty są takie, że według norm środowiskowych średni ważony poziom hałasu w chronionym zabudowaniu nie powinien przekraczać 55 dB w ciągu dnia w określonym pomiarowym przedziale czasu. Taki poziom trudno osiągnąć i kosiarka spalinowa pracująca u sąsiada za płotem robi większy hałas niż odgłosy ze strzelnicy. A niestety czasy są takie, że strzelnice stają się coraz bardziej niezbędne dla podniesienia obronności państwa i społeczeństwa. Wobec zagrożeń wynikających z wojny na wschodzie i zamiarów Rosji dziw bierze, że niewiele osób to dostrzega. Oby refleksja nie przyszła za późno.
Władze gminy Rejowiec starają się uspokajać mieszkańców i przekonują, że „nie taki diabeł straszny jak go malują”.
– W Hruszowie ma powstać centrum kształcenia ustawicznego ze strzelnicą sportową – mówi burmistrz Tadeusz Górski.
W oficjalnej informacji, która otrzymaliśmy z gminy urzędnicy piszą, że „Inwestor zapewnia, że celem planowanej inwestycji jest szkolenie młodzieży oraz prowadzenie szkoleń, które będą przygotowywały do egzaminów niezbędnych do uzyskania pozwolenia na broń palną, oraz prowadzenia kursów kwalifikacyjnych pracowników ochrony. Inwestor na spotkaniu z mieszkańcami Hruszowa w dniu 7 lipca w budynku urzędu w obecności radnego i władz gminy twierdził, że część szkoleń będzie się odbywało teoretycznie, a ćwiczenia praktyczne w większości z użyciem broni w kalibrze 22 LR, hałas strzału tego kalibru nie jest dokuczliwy dla otoczenia. Inwestor przy okazji spotkania u burmistrza powiedział, że planuje rozbudować bazę rekreacyjną dla dzieci i młodzieży w postaci parku linowego, siłowni zewnętrznej, stacji rowerowej z wypożyczalnią rowerów, celem przejażdżek po pięknej okolicy, parkingu dla gości i wieży widokowej od strony północnej. Na to wszystko planuje pozyskać fundusze zewnętrzne. Zapewnił mieszkańców, że zajęcia będą odbywały się w godzinach pracy, a inwestycja nie będzie uciążliwa dla mieszkańców i podniesie atrakcyjność miejscowości”.
– Wydzierżawiony teren to dawne wyrobisko pisku, w którym od lat urządzone jest dzikie wysypisko śmieci. Dzięki temu zostanie oczyszczone i zagospodarowane. Teren został wydzierżawiony i należy cały czas do gminy. Jeżeli zostanie użyty niezgodnie z przeznaczeniem, będziemy mogli wypowiedzieć umowę. Gmina musi pozyskiwać inwestorów, i powinna się rozwijać. (…) Będzie zagospodarowany teren, park linowy, wypożyczalnia rowerów i wieża widokowa – zapewnia burmistrz Górski. (reb)

