Na jednym z przejść dla pieszych przez ul. Racławicką w Świdniku pojawiły się sekundniki, odmierzające kierowcom czas do zapalenia się zielonego światła. To rozwiązanie ma usprawnić ruch drogowy. – Jeśli się sprawdzi, wprowadzimy je w innych miejscach – zapowiada wicestarosta Bartłomiej Pejo.
Świdnik jest pierwszym miastem w województwie lubelskim, w którym pojawiły się sekundniki na sygnalizacji świetlnej. Odmierzają one czas do zapalenia się zielonego albo czerwonego światła.
– To pozwala kierowcom przygotować się do manewru i szybciej ruszyć z miejsca, więc dzięki temu powinna zwiększyć się płynność ruchu drogowego. Mam nadzieję, że zaproponowane rozwiązanie faktycznie usprawni ruch. Jeśli tak się stanie, pomyślimy o zamontowaniu takich urządzeń w również w innych lokalizacjach o dużym natężeniu ruchu – tłumaczy Bartłomiej Pejo, wicestarosta świdnicki i pomysłodawca rozwiązania, zaznaczając, że kolejne mogą pojawić się np. na al. Lotników Polskich, która należy do powiatu.
Pierwszy sekundnik pojawił się na przejściu dla pieszych w pobliżu skrzyżowania ul. Racławickiej z Kusocińskiego, który należy do najruchliwszych w mieście. Pokonujący w tym miejscu zebrę piesi sygnalizację uruchamiają, wciskając tzw. „ciepły guzik”.
– Zastosowanie sekundników przy zmiennych cyklach pracy sygnalizacji jest innowacyjnym rozwiązaniem, dlatego instalacja była wykonana na nasze indywidualne zamówienie – dodaje B. Pejo.
Montaż urządzenia wraz z oprogramowaniem kosztowało ok. 15 tys. zł. JN

