Powstaniu „industrialnego getta za drutem kolczastym” w obrębie ulic Kasprowicza, Dziubińskiej, Zadębie i Dojazdowej stanowczo sprzeciwia się Rada Dzielnicy Hajdów-Zadębie. – Przy prośbie o opinię rady dzielnicy dopisek na czerwono: „Zakaz publikacji materiałów bez zgody prezydenta”, ot jawność procedur – mówi Jacek Skiba, przewodniczący Zarządu Dzielnicy. Ratusz odpiera zarzuty.
Rada Hajdów-Zadębie, po konsultacjach z mieszkańcami i z przedsiębiorcami prowadzącymi działalność na tym terenie, negatywnie zaopiniowała, w całości, projekt zmiany Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego w rejonie ulic Jana Kasprowicza i Zadębie, przedstawiony przez inwestora – firmę Panattoni.
– Zmiany przedstawione oceniam jako wysoce ingerujące w życie dzielnicy – podkreśla Jacek Skiba, przewodniczący Zarządu Dzielnicy. – Przedstawione w tym projekcie zmiany są niedopuszczalne, powodują utworzenie jednego, ogromnego 20-hektarowego obszaru o jednej funkcji. Ogrodzenie takiego obszaru i likwidacja planowanych dróg stworzy dla mieszkańców dzielnicy swego rodzaju „getto industrialne” bez możliwości przejechania przez nie, a tylko omijanie go w koło ogrodzenia.
Ponadto przewodniczący Skiba podnosi fakt, że wysokość budynków hali (16 metrów) zasłoni kontakt wizualny mieszkańców ulic Dziubińskiej, Zadębie i Dojazdowej z sylwetką Starego Miasta, gdyż lokalizacja hal jest w osi Bramy Trynitarskiej i Zespołu Zamkowego. A przedsiębiorcy, którzy zainwestowali na tym terenie i zrealizowali swoje zamierzenia budowlane w oparciu o istniejący MPZP, zostaną bez komunikacji do swoich działek, ponieważ znajdą się na linii molocha logistycznego. Dodatkowo niepokój okolicznych właścicieli powierzchni magazynowych na wynajem wzbudza to, że Panattoni wystąpiło o dopuszczenie budowy hal 16-metrowych, gdy w okolicy stoją hale 12-metrowe. Gigant będzie więc mógł składować taniej i może wykosić konkurencję.
– Niedopuszczalne jest stawianie ponad zdrowiem i komfortem życia i mieszkania mieszańców Naszego Miasta Lublin interesów finansowych inwestorów. Firma Panattoni zmieści się ze swoją inwestycją w ramach istniejącego MPZP – zaapelował do prezydenta Krzysztofa Żuka przewodniczący Jacek Skiba.
Ratusz odpiera zarzuty
– Prace projektowe nad zmianą planu zagospodarowania zainicjowane zostały uchwałą Rady Miasta Lublin i stanowią jej realizację. Poprzedzający projektowanie etap składania wniosków zakończył się w listopadzie 2020 roku i wówczas Zarząd Dzielnicy Hajdów-Zadębie nie zajął stanowiska w tej sprawie, a projekt planu powstał w oparciu o rozpatrzone wnioski, które wpłynęły – tłumaczy Joanna Stryczewska z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin. – Publiczne zaprezentowanie projektu ma miejsce na innym etapie procedury planistycznej, czyli po uzyskaniu opinii i uzgodnień. Wtedy następuje tak zwane wyłożenie projektu do wglądu publicznego, organizowana jest dyskusja publiczna nad przyjętymi w projekcie rozwiązaniami, a każdy zainteresowany może zgłosić swoje uwagi, które są przedmiotem dalszych analiz – dodaje przedstawicielka Ratusza.
Zapowiada się więc gorąca dyskusja. Udział w niej zapowiadają nie tylko społecznicy, ale i mieszkańcy oraz przedsiębiorcy. Urząd miasta wyjaśnił nam też kwestię wspomnianego dopisku na czerwono, odrzucając sugestie o utajnianiu procesu planowania.
– Rada Dzielnicy Hajdów-Zadębie otrzymała projekt zmiany planu razem z zawiadomieniem o etapie opiniowania. Zawsze na tym etapie materiał opatrzony jest informacją, że nie jest to projekt do upubliczniania. Prawdopodobnie chodzi o informację w nagłówku, która jest zamieszczana standardowo, w momencie przekazywania projektu do zaopiniowania – wyjaśnia Joanna Stryczewska z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Lublina.
l

