– Świdniczanie chcą zwiększenia ilości kursów MPK przez Zadębie. Jak mówią, są skazani na prywatnych przewoźników, którzy często nie stosują się do rozkładu jazdy, a stan techniczny ich busów pozostawia wiele do życzenia.
Świdnicki magistrat przymierza się do wprowadzenia zmian w komunikacji miejskiej. O to, co trzeba poprawić, zapytał mieszkańców, przygotowując ankietę. Jej wyniki pokazały, że świdniczanie chcą zwiększenia częstotliwości kursów, szczególnie w godzinach między 10 a 15 oraz 18 a 22. Wielokrotnie poruszana była też kwestia braku połączeń między kursem o godzinie 22 a pierwszym nocnym autobusem jadącym o godz. 0.30. Na temat wyników ankiety dyskutowano także podczas ostatniego posiedzenia Rady Miasta Świdnik. Przy okazji radny Marcin Dmowski przytoczył liczne uwagi, jakie zgłaszali mu mieszkańcy w sprawie komunikacji przez Zadębie.
– Zgłaszano mi, że miasto powinno zwiększyć częstotliwość kursów autobusów MPK również na tej trasie. Co prawda obsługują ją też prywatni przewoźnicy, ale – jak mówią mieszkańcy – nie stosują się oni do rozkładu jazdy, który wisi na przystankach a ich tabor jest przestarzały. Przewoźnicy z kolei argumentują, a takie głosy też do mnie docierały, że gdyby byli pewni, że dostaną pozwolenie na obsługę trasy na dłuższy okres, np. na 5 lat, może inwestowaliby w lepsze busy – mówi radny.
Jak wyjaśnia Magdalena Kurowska, naczelnik Wydziału Mienia Komunalnego UM Świdnik, przez Zadębie kursuje linia nr 5. Rozpoczyna kurs w Mełgwi, jedzie przez port lotniczy, Franciszków, cały Świdnik i przez Zadębie do Lublina na dworzec PKS. Trasa linii kończy się pod Bramą Krakowską. Autobusy odjeżdżają 8 razy dziennie.
– Zdajemy sobie sprawę, że ta częstotliwość jest niewystarczająca. Nie możemy jednak samodzielnie podjąć decyzji o zwiększeniu ilości kursów, bo to linia, która obsługuje trzy gminy: Świdnik, który w większości ją finansuje oraz gminy Mełgiew i Wólka. Pan burmistrz złożył deklarację, że w przyszłym roku ma zamiar zwiększyć liczbę kursów, ale dziś jeszcze nie jesteśmy w stanie powiedzieć, które to będą linie. Najbardziej obciążona jest „55”, ale o linii 5 także nie zapominamy. Jeśli będzie zgoda z dwóch pozostałych gmin, to my również zgodzimy na zwiększenie kursów – mówi naczelnik Kurowska. (w)
