Kara wymierzona Beacie Kozidrak jest rażąco niewspółmierna do okoliczności popełnienia czynu: stanu nietrzeźwości, jak też stopnia zagrożenia bezpieczeństwa, które swoim zachowaniem wywołała oskarżona – uważa warszawska prokuratura, która wniosła sprzeciw do wyroku za jazdę artystki po alkoholu.
Sprawa wróci na wokandę w połowie marca. Przypomnijmy: Beata Kozidrak została skazana na pół roku prac społecznych, 5-letni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów nakazał jej też zapłacić grzywnę w wysokości 10 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Prokurator Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformowała, że w ocenie oskarżyciela publicznego orzeczona wobec oskarżonej kara jest rażąco niewspółmierna do okoliczności popełnienia czynu – stanu nietrzeźwości, jak też stopnia zagrożenia bezpieczeństwa. Wokalistka zespołu Bajm została przyłapana na jeździe po pijanemu 1 września ub. roku.
Do jej zatrzymania doprowadzili inni kierowcy, którzy przestraszyli się na widok jadącego w kierunku centrum Warszawy BMW. Auto nie trzymało toru jazdy, niebezpiecznie zbliżało się do innych pojazdów, zahaczało o krawężniki. Późniejsze badanie alkomatem artystki wykazało, że ruszyła ona w podróż mając w organizmie 2 promile alkoholu. Wokalistka tłumaczyła się, że poprzedniego dnia na przyjęciu wypiła dużo wina. Przeprosiła w mediach społecznościowych swoich fanów za swoje naganne zachowanie. (l)

