To już niemal tradycja. W nocy po dniu Wszystkich Świętych strażacy, jak niemal co roku, musieli gasić pożar sterty śmieci zalegających przy murze cmentarza w Łopienniku Nadrzecznym. – Pora, by proboszcz zrobił z tym porządek – mówi nasz Czytelnik z gminy Łopiennik Górny.
W nocy z 1 na 2 listopada, druhowie z OSP KSRG w Krzywem zostali wezwani do pożaru sterty śmieci, jaka w ostatnich dniach przed Wszystkich Świętych powstała przy cmentarzy parafialnym w Łopienniku Nadrzecznym. – Problem powtarza się niemal co roku – zauważa nasz rozmówca. – Ludzie przyjeżdżają sprzątać groby, a na cmentarzu brakuje kontenerów na śmieci. Przyjęło się, że stare wiązanki i znicze lądują za murem cmentarza – dodaje.
Jak powstają pożary? Według naszego Czytelnika raczej nie są efektem celowego podpalenia.
– Wystarczy, że ktoś wrzuci w tę stertę suchych śmieci wciąż tlący się znicz, albo niedopałek papierosa i pożar gotowy – uważa. Jednocześnie apeluje do proboszcza parafii w Łopienniku Nadrzecznym, by w końcu zorganizował na nekropolii kontenery z prawdziwego zdarzenia. – Taki syf przy cmentarnym murze to wstyd – wskazuje. – Inna sprawa, że nikt nie każe ludziom wyrzucać śmieci, gdzie popadnie. Ja np. zawsze zabieram ze sobą zużyte znicze – dodaje. (kg, fot. OSP KSRG Krzywe)

