Pandemia ugruntuje patologię w zarobkach lekarzy?

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Do końca lutego resort zdrowia ma wypracować nowe zasady i rozwiązania w sprawie wynagrodzeń w służbie zdrowia. Nowe przepisy ukrócą czy tylko usankcjonują ogromne dysproporcje a czasami wręcz patologie, dzięki którym lekarze pracujący w zadłużonych po uszy szpitalach zarabiają nawet po 30, 40 i 50 tys. zł miesięcznie?

Temat zarobków w publicznej służbie zdrowia zawsze budzi ogromne kontrowersje. Z jednej strony dotyka personel, którego płace od lat są niedoszacowane i który nie może doprosić się nawet nieznacznych podwyżek, a z drugiej co jakiś czas obnaża „patologie”, w których lekarze zarabiają po kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie. Chociaż pracują w zadłużonych szpitalach, którym ledwo udaje się wiązać koniec z końcem, np. takich jak chełmska lecznica.

Minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiada uporządkowanie kwestii wynagrodzeń i informuje, że trwa właśnie „szeroki dialog z całym środowiskiem” – od pracodawców poprzez związki zawodowe i izby samorządowe. Ale czy ministerstwo zawalczy z patologiami czy tylko je usankcjonuje? Są duże dysproporcje w zarobkach medyków, różne formy zatrudniania w szpitalach – od etatów po kontrakty. Jest wiele dodatków, które wypłacane są obok świadczeń zasadniczych, są dodatki, które miały rekompensować wolniejszy wzrost wynagrodzeń zasadniczych i są dodatki covidowe. Zwłaszcza te ostatnie budzą teraz skrajne emocje.

Niedawno pisaliśmy, że skutki pandemii nie dla wszystkich są jednakowo odczuwalne. Z jednej strony firmy notują spadki obrotów, ograniczają zatrudnienie a nawet zwalniają pracowników a pomoc państwa nie zrekompensuje im poniesionych strat. A z drugiej strony nie ma ograniczeń we wsparciu służby zdrowia, często dokonującej kontrowersyjnych zakupów sprzętu czy wyposażenia, i o jej pracowników, którzy walczą z koronawirusem. Ta walka nagradzana jest stuprocentowymi dodatkami do pensji. A dostaje je personel medyczny szpitali, który miał kontakt z zakażonymi.

Gdy w grudniu pisaliśmy o tych dodatkach, dyrektor chełmskiego szpitala tłumaczyła nam, że pieniądze mają rekompensować stres, nieustające zagrożenie zarażeniem i dodatkowe obciążenia związane z pandemią. Dodatki dostają lekarze i pielęgniarki z oddziału zakaźnego i pozostałych przekształconych na tzw. covidowe, czyli w pewnym momencie praktycznie wszystkich w szpitalu.

A ponieważ ich wysokość to 100 proc. pensji (nie więcej jednak niż 15 tys. zł) doszło do tego, że niektórzy lekarze zatrudnieni na kontraktach dzięki dodatkowi covidowemu wystawiają szpitalowi faktury na kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie. Podobno rekordzista przekroczył 50 tys. zł!

Wypłacanie dodatkowych pieniędzy szpitala nic nie kosztuje, bo pochodzą z puli ministra zdrowia. – My tylko je przekazujemy – mówi Kamila Ćwik, dyrektor szpitala w Chełmie, ale dodaje, że sprawa wynagrodzeń nie jest tak prosta, jakby mogło się wydawać, a wysokie wynagrodzenia powiązane są z ilością godzin, które wypracowują w szpitalu lekarze.

Za to pacjenci nie mogą zrozumieć, dlaczego bardzo dobrze zarabiający lekarze dostają dodatkowe pieniądze, a oni mają ograniczony dostęp do specjalistów i zabiegi w szpitalu są przekładane. I wręcz sugerują, że to dzięki dodatkom służbie zdrowia pandemia jest na rękę.

Kwestia zarobków w szpitalach wiele razy była przedmiotem dyskusji w Urzędzie Marszałkowskim. Urzędnicy wiedzą, że większość lekarzy zarabia znacznie więcej niż dyrektorzy lecznic i marszałek województwa, który nadzoruje służbę zdrowia. Jednak tematu zarobków wolą nie zaczepiać.

– Kwestie związane z wynagradzaniem personelu lekarskiego leżą w kompetencji Dyrektorów jednostek medycznych. Dyrektorzy ponoszą wyłączną odpowiedzialność za regulacje płacowe podległego personelu.

Wynagrodzenia lekarzy zatrudnionych w oparciu o umowy cywilnoprawne są w wysokości cen rynkowych w wyniku przeprowadzonych postępowań konkursowych w oparciu o ustawę z 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej oraz ustawę z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych – podaje biuro prasowe UM w Lublinie. – Samorząd Województwa Lubelskiego nie ingeruje w sprawy związane z wynagradzaniem personelu lekarskiego zatrudnionego w podległych jednostkach. (bf)

 

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News

Najnowsze Wydanie
2025-07-21 Nowy Tydzień tygodnik lokalny (Kopia) (Kopia) (Kopia) (Kopia)
5,00 Kup Gazetę

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.