Parkomat w Okunince nie przyjmuje drobnych monet. Przez to wczasowicze, którym nie chce się biegać po okolicznych sklepach w poszukiwaniu pięcio- lub dwuzłotówek, narażają się na mandaty. – Nie mieliśmy żadnego zgłoszenia o awarii, być może została ona usunięta na bieżąco – mówi Wiesława Kadrow z włodawskiego ZDP.
W ubiegłym tygodniu do naszej redakcji zgłosił się rozsierdzony mężczyzna, który właśnie wrócił z Okuninki. Jego niezadowolenie wywołał nie tyle fakt, że został ukarany za brak ważnego biletu uprawniającego do parkowania na obwodnicy Jeziora Białego, ale że obsługa parkingu nie przyjęła jego wyjaśnień. Otóż parkomat, przy którym zatrzymał się nasz czytelnik, był zepsuty. Nie chciał przyjmować monet o nominale 1 zł i 50 gr, a tylko takim bilonem dysponował nasz rozmówca.
Udał się więc do pobliskich sklepów, by zaopatrzyć się w „grubsze” monety, ale nikt za bardzo nie chciał lub nie mógł mu pomóc. Wrócił więc do zostawionej w samochodzie rodziny i poszedł na plażę. Po powrocie okazało się, że dostał 50-złotowy mandat. Gdy chciał wyjaśnić obsłudze, dlaczego nie kupił biletu, został odprawiony z przysłowiowym kwitkiem. Wiesława Kadrow, dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich we Włodawie, przyznaje, że nie słyszała o podobnych incydentach.
– Być może wadliwy parkomat został naprawiony na bieżąco po tej sytuacji. Do nas żadne skargi na ten temat nie wpłynęły – dodaje. O parkingi i ustawione przy nich parkomaty dba firma zewnętrzna, z którą starostwo dzieli się wpływami z opłat. (bm)

