Jakub Piątek po raz czwarty w karierze wystartuje w Rajdzie Dakar. Do Peru, gdzie 6 stycznia rozpocznie się już 40. edycja tego morderczego wyścigu, lublinianin uda się 27 grudnia.
Na razie wychowanek KM Cross i HRT Racing do Rajdu Dakar przygotowuje się w Hiszpanii.
– Warunki w Polsce nie pozwalają już za bardzo na kontakt z motocyklem, a to w tej chwili dla mnie najważniejsze, by organizm nie zapomniał i nie czuł się obolały po pierwszych odcinkach rajdu – mówi Jakub Piątek, który na Półwyspie Iberyjskim przebywać będzie do środy. – Na Święta Bożego Narodzenia wracam do Polski. Ostatnie chwile to czas relaksu i będę starał się jak najmniej myśleć o starcie. 27 grudnia lecę już do Peru – dodaje.
Jak przyznaje nasz motocyklista, kończący się rok był dla niego jednym z najcięższych karierze.
– Na początku roku kontuzja, na pierwszym odcinku Dakaru złamałem rękę, a trzeba pamiętać, że to też był start po innej ciężkiej kontuzji, której doznałem w kwietniu 2016 roku. Także sporo nieszczęść się skumulowało i ten rok był głównie powrotem do pełni formy fizycznej jak i psychicznej. Na szczęście udało się i za kilkanaście dni, na początku stycznia, zamelduję się na starcie Rajdu Dakar 2018 – informuje Jakub Piątek.
Lublinian w Dakarze pojedzie z numerem 92 i będzie jednym ze 143 motocyklistów, którzy przystąpią do rywalizacji. Po raz pierwszy Piątek startować będzie nie w fabrycznym teamie Orlenu, ale na własną rękę.
– Na pewno będzie inaczej, ale jako całkiem niezrzeszony też nie jadę, będę obsługiwany i wspierany przez zespół DUUST. Trzy lata doświadczenia też na pewno pomogą. Nie jadę już jako świeżak, więc jestem dobrej myśli – dodaje.
Czym będzie się różnił najbliższy start od poprzednich edycji? – W tym roku dochodzi Peru, nigdy jeszcze tam nie byłem, z opisu odcinków wynika, że będą tam głównie piaszczyste odcinki. Pojedziemy po wysokich wydmach Atacamy, będzie to wymagało od zawodników mnóstwo siły, a będzie to dopiero pierwszy tydzień rajdu. Także szykuje się naprawdę ciężka edycja. Na co liczę? Ciężko mówić o wyniku, jak się wraca po ponad półtorarocznej przerwie od ścigania, bo nie liczę Dakaru 2017, nie wiem przede wszystkim, na jakim poziomie są inni zawodnicy. Ja czuję się bardzo dobrze. Mocno przepracowałem cały rok, bardziej kompleksowo podszedłem do treningu, byłem pod stałą opieką trenerów od kondycji, siły, treningu ogólnorozwojowego, psychologa czy dietetyka. Myślę, że udało nam się stworzyć ciekawy projekt, który powinien teraz zaprocentować – kończy Jakub Piątek
Rajd Dakar 2018 rozpocznie się 6 stycznia w Limie. Z Peru zawodnicy udadzą się przez Boliwię do argentyńskiej Cordoby. Trasa rajdu liczyć będzie blisko 8800 kilometrów, z czego prawie połowa to odcinki specjalne. BS
