Radni z powiatu chełmskiego zasugerowali ograniczenie drogich wyjazdów na szkolenia albo likwidację powiatowej gazetki. Po co? Żeby zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczyć na pomoc doraźną dla osób niepełnosprawnych, m.in. na zakup pieluchomajtek.
Na razie propozycja padła w formie złośliwości, ale problem braku pieniędzy dla potrzebujących jest jak najbardziej realny. Zwrócił na to uwagę radny Andrzej Derlak, podczas posiedzenia komisji budżetu. Mówił, że brakuje na koniec roku funduszy na pomoc doraźną i na pieluchomajtki dla osób niepełnosprawnych. Jeszcze podczas komisji Jarosław Wójcicki stwierdził, że wystarczyłoby ograniczyć szkolenia wyjazdowe dla radnych i dzięki temu znalazłyby się pieniądze. Wójcicki pił do drogich szkoleń, w których ze starostą uczestniczył właśnie radny Derlak. A już podczas sesji wicestarosta Jerzy Kwiatkowski, nawiązując do braków funduszy z PRFON, zasugerował jeszcze jedno rozwiązanie. – Może zrezygnujemy z gazetki powiatowej. To są pieniądze, które możemy uzyskać – mówił do radnych.
– Nie mam nic przeciwko, żeby ją zlikwidować, bo to propaganda Deniszczuka – komentuje J. Wójcicki. (bf)
