Była godzina 1.30, środek nocy, ciemno. Dwoje przerażonych maluchów siedziało przy matce i czekało, aż się obudzi. Nie wiadomo, co jeszcze by ich spotkało tej nocy, gdyby nie czujność jednego z przechodniów, który wezwał pomoc. Okazało się, że 29-latka, która pod swoją opieką miała dwóch synów: 6- i 8-latka, była kompletnie pijana.
Ze środy na czwartek (20/21 czerwca) po godz. 1.30 dyżurny świdnickiej policji został zaalarmowany przez mieszkańca miasta, że na chodniku przy jednej z ulic leży kobieta, a obok niej znajdują się małe dzieci.
– Natychmiast na miejsce pojechał patrol policji oraz pogotowie – relacjonuje mł. asp. Elwira Domaradzka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Świdniku.
Na miejscu okazało się, że 29-letnia kobieta leżała na chodniku, bo nie była w stanie się z niego podnieść. Była kompletnie pijana. Nie miała pojęcia, gdzie się znajduje ani o tym, że tuż obok siedzą jej dwaj synowie: 6- i 8-latek, którzy czekają, aż się podniesie.
Karetka zabrała zarówno dzieci, jak i matkę, do szpitala. Na szczęście okazało się, że chłopcom nic nie jest. Chwilę później zostali przewiezieni do swoich dziadków. Matka natomiast trafiła do policyjnego aresztu. Policjanci z pewnością liczyli na to, że następnego dnia uda się ją przesłuchać, ale, niestety, wciąż była pod wpływem alkoholu.
– Nad ranem badanie alkomatem wykazało u niej ponad 2 promile alkoholu w organizmie – informuje rzecznik świdnickich policjantów.
Jak udało się nam ustalić, to nie pierwszy raz, kiedy kobieta opiekowała się dziećmi pod wpływem alkoholu. Tym razem 29-latka usłyszała zarzut narażenia dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo. Zgodnie z kodeksem karnym grozi za to kara do 5 lat pozbawienia wolności. (mg)

